Jak rozpoznać włosy średnioporowate i jak właściwie je pielęgnować?

Jak rozpoznać włosy średnioporowate i jak właściwie je pielęgnować?

Czy są włosy, które można uznać za prawdziwy ideał? Mówi się, że włosy niskoporowate są najzdrowsze, bo nie mają odchylonej łuski od korzenia. Z drugiej strony są oklapnięte i trudne do stylizowania, a przy tym łatwo o ich przetłuszczanie się. A jak na tym tle wypadają włosy średnioporowate? Jak je rozpoznać i właściwie je pielęgnować?

Czy włosy średnioporowate to pożądany rodzaj włosów?

Wbrew pozorom posiadanie włosów średnioporowatych ma swoje zalety. Są nadal lśniące, choć nie tak bardzo jak niskoporowate. Jednak mają też od nich więcej objętości. Czasami falują pod wpływem wilgoci i odkształcają się, jednak odpowiednie kosmetyki mogą temu zaradzić. Włosy średnioporowate bywają łamliwe. Nierzadko osoby mające takie włosy borykają się z rozdwojonymi końcówkami. Minusem włosów średnioporowatych jest to, że bardzo długo schną naturalnie, zatem nie obejdzie się bez ich suszenia i tutaj należy pamiętać, że zbyt wysoka temperatura będzie szkodzić ich strukturze. Przy włosach średnioporowatych łatwiej ułożyć udaną fryzurę, która utrzyma się długo niż w przypadku niskoporowatych, a przy tym są stosunkowo zdrowe, dlatego można je uznać za pożądany rodzaj włosów.

Jak sprawdzić porowatość włosów?

Jeżeli chcesz dowiedzieć się czy Twoje włosy są rzeczywiście średnioporowate, wykonaj test szklanki. Jest bardzo prosty. Wystarczy wlać do niej wodę, mniej więcej wypełnić do połowy, a następnie wrzucić kilka włosów. Jeżeli po 5 minutach będą pływać pod powierzchnią, to całkiem możliwe, że masz włosy średnioporowate. Gdy opadną na dno, to prawdopodobnie są wysokoporowate. Włosy pływające na powierzchni wody są niskoporowate. Można też wybrać się do specjalisty, który określi porowatość włosów pod mikroskopem.

Pielęgnacja włosów średnioporowatych – wszystko, co musisz wiedzieć

Jak pielęgnować włosy średnioporowate? To pytanie zadają sobie osoby, które przeprowadziły już test na porowatość włosów i na podstawie charakterystyki włosów średnioporowatych mogą stwierdzić, że rzeczywiście tak zachowują się ich włosy. Czas więc przejść do tego, jakie kosmetyki wybrać. Otóż możliwości jest całkiem sporo. Najistotniejsze jest, by zachować równowagę PEH. Tak naprawdę jest to kwestia bardzo indywidualna. Jedne osoby bardzo dobrze tolerują kosmetyki z proteinami, a inne gorzej. Dla jednych świetnie sprawdzają się produkty z keratyną, a dla innych lepiej z proteinami roślinnymi. Są osoby, które powinny stosować kosmetyki z proteinami, np. odżywki po każdym myciu, aby zwiększyć objętość włosów, ale i takie, którym wystarczy używanie ich raz w tygodniu. Przede wszystkim należy obserwować to jak zachowują się włosy i na tej podstawie dokładać albo odejmować poszczególne kosmetyki, dalej prowadząc obserwację, aż znajdzie się najlepszą metodę pielęgnacyjną. Nadmiar protein może prowadzić do puszenia się, filcowania, plątania się włosów, a ich niedobór do zmatowienia i oklapnięcia. Z kolei nadmiar emolientów sprawia, że włosy zbijają się w strąki, są obciążone i przyklapnięte. Przy ich niedoborze są lekkie, a przy tym sianowate i szorstkie. Jeżeli chodzi o humektanty to ich nadmiar powoduje podobne objawy jak przy zbyt dużej ilości protein, podobnie jest z niedoborem. Stąd nie zawsze można od razu stwierdzić, co jest problemem. Dlatego zaleca się stosowanie metody hair cycling. Dzięki niej nie trzeba wybierać, gdyż stosuje się poszczególne kosmetyki (proteoinowe, humektantowe, emolientowe) zamiennie w ciągu trzech dni pielęgnacji, a w związku z tym można uniknąć nadmiarów czy niedoborów poszczególnych składników.

Materiał sponsorowany.

Dodaj komentarz