Developed by JoomVision.com

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów
Legendy i zwyczaje Wycieczki po regionie Ponidzie w Świętokrzyskiem - 22-24 lipiec 2011

Ponidzie w Świętokrzyskiem - 22-24 lipiec 2011

Głównym celem świętokrzyskiej wycieczki miał być (rowerowy) Szlak Architektury Obronnej i ciekawostki na nim, a co po drodze wyjdzie będzie dodatkowo ;-) Pierwszego dnia dojechaliśmy do Skarżyska-Kamiennej pociągami w godzinach mocno popołudniowych. Stamtąd jedziemy na południe jak najdalej w stronę Sobkowa, gdzie mieliśmy spotkać się z kolegą z bike.pl i tam wskoczyć na nasz obronny szlak.

Tuż za Suchedniowem odczepił mi się bagażnik i musieliśmy temu jakoś mocniej zaradzić. Zaczepiliśmy świętokrzyskiego bajkera, który co prawda w tej sprawie nam nie pomógł,ale podpowiedział nam trasę. Zaproponował nam jazdę... "siódemką", oczywiście starą "7". Trochę się zdziwiliśmy, bo nie za bardzo chcieliśmy jechać w smrodzie samochodowym i po biciu się z myślami, zaryzykowaliśmy. I co się okazało? Na drodze samochodów było jak na lekarstwo, więc jechało nam się całkiem sympatycznie. Niestety już wtedy zaczęło lekko mżyć. Jednak tego dnia staraliśmy się dojechać jak  najdalej. No, ale w sumie daleko nie zajechaliśmy, bo zaczęło się ściemniać. Zatem znaleźliśmy miejsce na nocleg w okolicach Barczy. Licznik pokazał 27 km.

01_w_0strone_Barczy 02_Drewniany_kosciol_w_woli_kopcowej 03_widoczek
04_Checiny_w_oddali 05_widok_z_checinami 06_sobkow
07_sobkow 08_widok_w_sobkowie 10_Kaplica_sw_Anny_w_Pinczowie
11_za_Pinczowem 12_Nida 13_Stradow
14_Stradow

 

Kiedy następnego dnia obudziliśmy się, zobaczyliśmy trochę słońca. Była nadzieja na dobrą pogodę na ten dzień. W Baryczy u księdza porządnie naprawiliśmy mój bagażnik i ruszyliśmy dalej w trasę. Na naszej trasie minęliśmy kilka kościółków ze "Szlaku Architektury Drewnianej" -  w Woli Kopcowej, Mójczy i Dyminach, mimo iż nie planowaliśmy tego szlaku. Dalej zatrzymaliśmy się w restauracji "Pod Telegrafem", trochę żałując że nie jest to pora obiadowa, bo wybór dań był duży. Zjedliśmy więc tylko po zapiekance i w drogę. Objechaliśmy Kielce od strony wschodniej i dzięki temu jechaliśmy przez malownicze wsie ziemi kieleckiej rzadko mijając się z autami. Za to mijaliśmy się z pięknymi widokami. Przejrzystość powietrza była doskonała, więc udało się zobaczyć w oddali nawet ruiny zamku w Chęcinach. Zanim osiągnęliśmy nasz dzisiejszy główny cel - do Sobkowa - podjechaliśmy do kościółka w Nidzie. Tam naszła nas refleksja, że tablica informacyjna jest tak fatalnie ustawiona, że nie można zrobić przyzwoitego zdjęcia kościółkowi. Wobec tego napiszemy jakiś protest ;-) Oczywiście oprócz spotkania z miejscowością "Nida" mamy kilka spotkań z wijącą się rzeką Nidą -  no przecież podróżujemy po Ponidziu. W końcu dotarliśmy do Sobkowa około godziny 15.00. Kolegi, z którym się umówiliśmy nie było, za to była świetna fortalicja, pełno gości weselnych oraz wystrojone konie z karocą. Sporo przechadzaliśmy się po tym zabytku, bo było co oglądać. Znajdowała się tam nawet przystań... piratów. W Sobkowie spojrzeliśmy na tablicę z mapą  zorientowaliśmy się, że nasz Szlak Architektury Obronnej ma ponad 500 km, a nie 85 km, jak myśleliśmy kierując się opisem ze strony internetowej. Tym razem całości nie przejedziemy, ale kontynuujemy naszą rowerową wędrówkę jadąc teraz już szlakiem w stronę Pińczowa. Dojechawszy tam weszliśmy na małe wzgórze, na którym znajdowała się stara kapliczka św. Anny. Ze wzgórza mogliśmy podziwiać Pińczów i okolice wraz z płynącą Nidą. Ciekawostką jest także wąskotorówka biegnąca przez Pińczów. Z miasteczka zabieramy się w poszukiwaniu miejsca noclegowego. Znajdujemy je niewiele kilometrów za nim. Dziś przejechaliśmy 90 km-ufff, ciężko było, szczególnie dla mnie, bo złapał mnie ból w nogę i nie chciał puścić. Ten dzień upłynął nam w lekkich chmurach, wietrze i słońcu. Niestety następny był o wiele bardziej chmurzysty i deszczowy, ale planowo naszym szlakiem mijając niestety zamknięte "Ogrody na rozstajach", dojechaliśmy do Stradowa, gdzie były ślady po starym grodzisku. Trochę się ich (tych śladów) naszukaliśmy. Spodziewaliśmy się chociażby sterty kamieni. Niestety zachowały się tylko otaczające gród bardzo wysokie wały ziemne i zagłębienia fosy. Z wałów roztaczał się piękny widok na okoliczne pola i wsie. Po obejrzeniu tego, co tam było z lekkim rozczarowaniem skierowaliśmy się w stronę Miechowa do pociągu.  Teraz jechaliśmy większymi drogami już nic nie podziwiając i lekko spiesząc się na pociąg, którego dorwaliśmy na 10 minut przed odjazdem. Nasze liczniki dziś wybiły około 65 km. Cała wycieczka była naprawdę udana, pełna podjazdów i zjazdów oraz ładnych widoczków, a także bocianich gniazd. Polecamy na weekendową jazdę!

Prawa autorskie

Logo serwisuWszelkie prawa do zamieszczanych w serwisie zdjęć i tekstów należą do ich autorów. Wykorzystanie do celów druku i kopiowanie na inne strony internetowe zdjęć i tekstów zamieszczonych w serwisie możliwe jest jedynie po otrzymaniu pisemnej zgody autora.

Kontakt z serwisem

Chcesz skontaktować się z autorem tekstu, masz swoją ciekawą propozycję, która może wzbogacić serwis swietokrzyskie.org.pl lub zauważyłeś gdzieś błąd w tekście? Daj nam o tym znać. Na Wasze maile postaramy się odpowiedzieć jak to tylko będzie możliwe, jednak w terminie nie dłuższym niż 24 godziny.

kontakt@swietokrzyskie.org.pl

Jesteś w: Start Legendy i zwyczaje Wycieczki po regionie Ponidzie w Świętokrzyskiem - 22-24 lipiec 2011