Developed by JoomVision.com

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów
Warto zobaczyć Zabytki Huta "Józef" w Samsonowie

Huta "Józef" w Samsonowie

Huta w SamsonowieSamsonów to wieś w gminie Zagnańsk leżąca niespełna 15 km na północ od Kielc przy drodze wojewódzkiej nr 750 Ćmińsk – Barcza. Legendy wspominają, że już za czasów Bolesława Krzywoustego żelazo z rud pozyskiwał tu rycerz Marek herbu Topór. Pierwsze pisemne wzmianki o kuźnicy pochodzą z 1584 roku, kiedy to starosta kielecki Wawrzyniec Ciesielski nabył ją od Michała Niedźwiedzia, który dzierżawił ją od biskupa krakowskiego Filipa Padniewskiego. 10 lat później, za zgodą biskupa Radziwiłła, Cieselski odstąpił ją w dzierżawę Łukaszowi Samsonowi, jego żonie Helenie i synowi Janowi za 100 grzywien i czynsz. Od nazwiska rodziny Samsonów kuźnicę zaczęto nazywać samsonowską, a wkrótce całą osadę nazywano Samsonowem.

W 1625 roku kuźnicę wydzierżawił – od biskupa Tylickiego – Aleksander Szemberk, który dobudował obok hutę ołowiu. W 1631 roku Szemberk zrzekł się kuźnicy i huty na rzecz jednego ze współwłaścicieli wielkiego pieca w pobliskiej Bobrzy – Jana Gibboniego. Oficjalne przekazanie zakładu odbyło się 23 lipca 1633 roku, a formalnego wpisu w akta sądu biskupiego w Krakowie dokonano 3 lata później. Następnie biskup Zadzik wystawił Gibboniemu przywilej na kuźnicę żelaza i hutę ołowiu w Samsonowie, kuźnicę Humer, młyn w Ćmińsku oraz wójtostwa w Kołomani i Bobrzy, a 30 lipca 1641 roku wydał zgodę na budowę wielkiego pieca w Samsonowie i kuźnicy w Ćmińsku – w miejscu młyna. Był to trzeci wielki piec na ziemiach polskich (po Bobrzy i Cedzynie), a zarazem pierwszy, z którego otrzymywano żelazo w postaci płynnej masy, a nie jak dotychczas gąbczastego kowalnego kęsa. Z 1645 roku pochodzą pierwsze wzmianki o wielkim piecu smelcowny włoski, gdzie rudę na żelazo smelcują i działa leją, kotły różne, garce etc.

Jan Gibboni był dobrym gospodarzem i jego zakład znakomicie się rozwijał. Wkrótce przejął całkowicie manufakturę w Bobrzy i w czasie potopu szwedzkiego produkował ogromne ilości bronie dla wojska polskiego. Za zasługi otrzymał poddzierżawę Białogonu oraz tytuł wojewody i gwarka chęcińskiego. Przy obsłudze samsonowskiego pieca w roku 1662 pracowało 13 osób, a Jakub Kazimierz Haur w Ekonomice Ziemiańskiej Generalnej z 1679 roku tak opisywał proces wytopu surówki: 

pierwszy [piec] cudzoziemskim sposobem dysponowany, który włoskim nazywają, do którego piętrem z góry koszami węgle i rudę sypią, to jest dwie części węgli na jedną rudy, do pewnych według zwyczaju godzin pomiarkowanych od godziny do godziny, potem spodem jak woda rozpuszczona, strumieniem idzie przepuszczone z pieca w dołek na formę gęsi żelazo, zaś na jaką inną większą formę dla odlania jakiegoś naczynia, bądź na armaty, kupiectwa i rzemiosła, jako to działa moździerzy, kotłów itd. Pieca takowego z ognia choć w uroczyste wielkie święto nie wygaszają, ale musi być zawsze ustawicznie z materią ogień, bo inaczej piec musiałby się zrujnować względem swego zawarcia i zasklepienia, który skład od samego ognia jest spojny.

W roku 1663 Jakub Gibboni z polecenia biskupa Trzebickiego zlikwidował wielki piec w Bobrzy. Jednocześnie wystawił nowy w Humrze, około 3 km od Samsonowa i przebudował samsonowski, a w jego pobliżu wybudował dworek. Po śmierci Jana Gibboniego w 1675 roku zespół samsonowski na 18-letnią dzierżawę objął jego syn Jakub. Wybudował on podwójny piec o jednym trzonie. Jakub Gibboni zmarł w roku 1694, a jego żona Zofia poślubiła Antoniego Czermińskiego, który zarządzał zakładami do 1718 roku. W 1709 roku Samsonów i okolice wróciły pod zarząd biskupów krakowskich. Drugą cześć wielkiego pieca zburzono dopiero około roku 1740. Około roku 1746 z klucza kieleckiego wydzielono tzw. „klucz samsonowski”, a inwentaryzator odnotował: wielki piec świeżo wyremontowany i nowo zaprawiony, tłuczka rudy inwencji niemieckiej, kuźnica niewielka w złym stanie, miechy drewniane wykonane przez rzemieślników sprowadzonych ze Śląska.

W tym czasie tygodniowo samsonowski piec wytapiał 129 centarów i 64 funty surówki, a humerski 89 centarów i 60 funtów. W 1757 roku w Samsonowie zbudowano nową kowalichę z 4 warsztatami i murowanym piecem kowalskim. Wieloletnia eksploatacja zubożyła zasoby rudy i w 1773 roku postanowiony zlikwidować wielki piec w Humrze, a nowy zakład wybudować kilka kilometrów na północ w Szałasie Nowym. 5 lat później w Samsonowie zbudowano nowy wielki piec, na wzór tego z Szałasu Nowego.

W roku 1789 przy przejmowaniu dóbr biskupich przez państwo Sejm Czteroletni dokonał Lustracji Dóbr Dawniej Biskupstwa Krakowskiego Prawem Sejmu Teraźniejszego na Skarb Rzeczpospolitej odebranych, według której posiadłość wsi Samsonów wynosiła 26 domów, mężczyzn 59, białogłów 49. Przy wielki piecu pracowali Juliusz Zamaryka – szychtarz, Tomasz Białek, Mateusz Polus i Łukasz Zamaryka, a majstrem był Konrad Kazimierz. Lustracja wymienia także karczmę z pokojami gościnnymi i stajniami oraz dwór. Zakład czynny był 36 tygodni w roku i wyrabiano w nim oprócz uzbrojenia lemiesze, radlice, garnki, kotły, sochy do wiatraków, kowadła, siekiery oraz żelazo budowlane w sztabach. W okresie wojen napoleońskich intensywnie produkowano tu kule armatnie, których w ciągu kilku miesięcy roku 1809 wyprodukowano ponad 11 tysięcy sztuk.

Huta w SamsonowieW latach 1818 – 1822 w ramach planu uprzemysłowienia Królestwa Polskiego w Samsonowie rozpoczęto budowę nowego zakładu wielkopiecowego, huty „Józefa” – kilkaset metrów na południe od dawnego zakładu hutniczego. Budowniczym był Bogusław Szmidt, a kamień węgielny wmurował namiestnik Królestwa Kongresowego generał Józef Zajączek. Obok wielkiego pieca zbudowano skład żelaza i rudy, węgielnię oraz murowane domy dla pracowników. Nowa lokalizacja w pewnej odległości od rzeki wymusiła budowę kanału – częściowo zasklepionego, którym płynęła woda napędzająca koło wodne, dzięki któremu na wieżę gichtociągową wciągano wózki z wsadem węgla, rudy i topnika. Obsługę stanowił majster, 2 – 3 smelcerzy i gichciarze, którzy zsypywali do pieca wsad. Piec opalany był węglem i dawał około 800 ton surówki rocznie. Wszystkie urządzenia początkowo napędzane były wodą, a od 1829 roku maszyną parową.

Podróżujący w 1842 roku po Zagłębiu Staropolskim Paweł Podczaszański, 20-letni praktykant budowniczy w dobrach Naliboki na Wileńszczyźnie, w swoim pamiętniku tak opisuje zakład w Samsonowie:

Fabryka ta składa się z w[ielkiego] pieca, pieca kupolowego, pieca płomiennego, przy tym giserni i 5 fryszerek. Modele do odlewów z Białogon[u] mają, dlatego też nie ma modelowników prócz jednego stolarza na przypadek. W[ielki] piec idzie ciągiem przez 21/2 lat. Piec kupolowy zaledwie 10 dni na miesiąc, a piec płomienny, gdy potrzeba wielkiej masy żelaza od razu, przykłada się do dwóch pierwszych. Surowizna pospolicie w wielkich odlewach konsumowana bywa.

Rudę biorą z czterech okolicznych kopalni: z Miedzianogóry („Zygmunt”), ze Świniejgóry („Piotr”), z Dziadka („Jan”) i z Lubianki („Józef”). […] Rusztują tę rudę tymże co w Starachowicach sposobem, tj. pomiędzy 3 ściany dachem przykryte nakładają drzewa na krzyż, na to sypią rudę, podpalają i tak się to skwarzy. […] Wiatru dostarczają dwa miechy cylindryczne, drewniane, z drzewa dębowego, wewnątrz lipowym futrowane, która to futrówka często się odmienia (np. co rok). […] Produkcja roczna w[ielkiego] pieca jest na 24 000 cent., z tego 7000 gorszego do lania, reszta lepszego do fryszerek idzie. Kupolowy zaś około 2000 cent. wydaje.

Huta w SamsonowieOd 1847 roku zakład był własnością Rządowego Górnictwa Krajowego. Podczas powstania styczniowego 1863 - 1864 w Samsonowie produkowano broń dla powstańców, za co Rosjanie 6 czerwca 1866 roku wzniecili pożar, który spowodował ogromne zniszczenie i zamknięcie zakładu. Podczas I Wojny Światowej wojska austriackie zniszczyły częściowo ocalałą z pożaru wieżę gichtociągową i wysadzili niektóre z zabudowań zakładu. 28 lipca 1922 roku od Ministerstwa Przemysłu i Handlu Andrzej Kondrak i Józef Kozłowski zakupili za 8 milionów marek „majątek górniczy Samsonów rozległość 51 mórg, w skład którego wchodzą staw i ruiny pofabryczne”. W 4 lata później, 28 kwietnia 1926 roku, Józef Kozłowski sprzedaje swoją połowę majątku Józefowi i Mariannie Fert z pobliskiej Kołomani za kwotę 5 tysięcy złotych. Kilka lat później Józef Fert wykupił udziały i stał się jedynym właścicielem zabytkowych ruin. Po drugiej wojnie światowej zwrócono uwagę na  zabytkową wartość pozostałości zespołu wielkopiecowego w Samsonowie. W okresie powojennym Józef  Fert, mając na względzie historyczną wartość zespołu wielkopiecowego w Samsonowie, ochronę niszczejących murów fabrycznych i zapobieżenie ich rozbiórce na materiał budowlany przez okolicznych mieszkańców, obejmuje funkcję społecznego opiekuna zabytków, będąc jednocześnie ich właścicielem. W roku 1958 Muzeum Techniki w Warszawie zadeklarowało się podjęcia opieki i zabezpieczenia zabytku. W piśmie dyrektora Muzeum do Józefa Ferta, z dnia 12 listopada 1958 roku, czytamy:

(...) Ruiny wielkiego pieca w Samsonowie są zaliczane do grupy cenniejszych z punktu widzenia naukowego, obiektów zabytkowych na terenie kraju. Nie można więc dopuścić do ich zniszczenia. Dlatego Muzeum zamierza zabezpieczyć ruiny i z czasem w miarę możliwości przystąpić do prac rekonstrukcyjnych (...).

W roku 1958 - w dniach od 15 do 18 października - na zlecenie Muzeum Techniki NOT w Warszawie przeprowadzone zostały w Samsonowie prace badawcze przy wielkim piecu. Brali w nich udział starsi asystenci Katedry Historii Techniki i Nauk Technicznych Akademii Górniczo Hutniczej w Krakowie oraz przedstawiciel Muzeum. W 1976 roku ruiny od córki Józefa Ferta - Modesty Czmuchowskiej - wykupił Wojewódzki Konserwator Zabytków w Kielcach. W roku 1987 obiekt ogrodzono, a w latach 1981 - 1983 wykonano prace konserwatorskie - uzupełniono ubytki koron murów, udrożniono kanał wodny, wybrukowano podłoża i wykonano komin wentylacyjny - dzięki którym możemy dziś podziwiać zabytek w formie trwałej ruiny.

Plan huty w SamsonowieAktualnie obiekt jest przygotowany do zwiedzania turystów. Teren jest ogrodzony i regularnie porządkowany. W obrębie obiektu znajdują się kosze na śmieci i ubikacja, a od strony ulicy ruiny podświetlane są 3 masztami oświetleniowymi. Niestety informacje o obiekcie są bardzo skromne – 1 tablica informacyjna przy furtce od strony ulicy. Brak jest tablic z opisem ruin i ich historią. Dostępność komunikacyjna huty jest dobra, jednak dużą wadą jest brak szlaków turystycznych, którymi można by tu dotrzeć.

 

 

Opracowano na podstawie:

  • Archiwum Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków, Zakład Wielkopiecowy „Zakład Wielkiego Pieca Huta Józef” z osiedlem przyzakładowym, Rejestr zabytków nr 279
  • Adam Czmuchowski, Dzieje zakładów hutniczych w Samsonowie, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 1999 r.
  • Ryszard. Garus, Jan Główka, Andrzej Książkiewicz, Zabytki techniki w Kielcach i okolicy, Agencja JP, Kielce 2005 r.
  • Heliodor Kmieć, Technika zbrojeniowa nad rzeką Bobrzą oraz w jej okolicach od XVI do XIX wieku, Kielce 1998 r.
  • Pod red. Jana Pazdura, Studia z dziejów górnictwa i hutnictwa, Tom I, Zakład im. Ossolińskich, Wydawnictwo Polskiej Akademii Nauk, Wrocław 1957 r.
  • Norbert Samulak, Samsonów, Wydawnictwo Komunikacji i Łączności, Warszawa 1994 r.
  • Mieczysław Starz, Dąb Bartek, Zagnańsk i okolice, Agencja wydawnicza JP, Kielce 1998 r.
  • Projekt budowlany prac remontowo-zabezpieczających kompleksu ruin wielkiego pieca hutniczego w Samsonowie, Pracownia projektowa GRAFOS

 

Google Map

Prawa autorskie

Logo serwisuWszelkie prawa do zamieszczanych w serwisie zdjęć i tekstów należą do ich autorów. Wykorzystanie do celów druku i kopiowanie na inne strony internetowe zdjęć i tekstów zamieszczonych w serwisie możliwe jest jedynie po otrzymaniu pisemnej zgody autora.

Kontakt z serwisem

Chcesz skontaktować się z autorem tekstu, masz swoją ciekawą propozycję, która może wzbogacić serwis swietokrzyskie.org.pl lub zauważyłeś gdzieś błąd w tekście? Daj nam o tym znać. Na Wasze maile postaramy się odpowiedzieć jak to tylko będzie możliwe, jednak w terminie nie dłuższym niż 24 godziny.

kontakt@swietokrzyskie.org.pl

Jesteś w: Start Warto zobaczyć Zabytki Huta "Józef" w Samsonowie