Developed by JoomVision.com

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów
Warto zobaczyć Zabytki Pałac Kołłątajów w Wólce Kłuckiej

Pałac Kołłątajów w Wólce Kłuckiej

Nawiedzany przez duchy pałac wybudowany przez bratanka Hugo Kołłątja. Od kilku lat po pożarze znajduje się w ruinie. Pałac położony jest nad Wierną Rzeką. Do pałacu prowadzi aleja dębowa (pomniki przyrody). Pałac Kołłątajowski stoi nad rzeką na wzniesieniu. W nim jako dziecko mieszkała Apolonia Możdżeńska. Opowiadała nieraz o duchach ukazujących się w zabytkowej budowli. Jeden z nich tak bardzo zżył się z rodziną Lipskich, że traktowano go jak domowego gościa. Gdy materializował się ni stąd, ni zowąd w salonie jako elegancki starszy pan, podawano mu fotel, bawiono rozmową, sadzano do stołu. Po pewnym czasie wielce ukontentowany z przyjęcia znikał. Nadto zdarzało się w owych zamierzchłych czasach w Wólce Kłuckiej, że przed front dworu zajeżdżała cwałem poszóstna kareta. Strzelanie z batów, wiwaty, konie okryte pianą, w oknie pojazdu blada twarzyczka panny młodej w welonie... Wnet to się rozwiewało, znikało, pozostawiając trochę dymu „nie z tej ziemi", który wkrótce też się rozwiewał. Zjawy te były upamiętnieniem jakiegoś tragicznego wesela w rodzie dawnych posiadaczy pałacu.

Do roku 1993 (tym to roku wybuchł pożar) był to pałac rzadkiej urody. Uderzało przede wszystkim piękno proporcji oraz wdzięk złotawych jak miód kolumn jońskich frontonu. Według informacji gospodarza wykonano je przed laty z monolitów pińczowskiego piaskowca. Zbudowano pałac podług projektów architektów włoskich. Zamówił je Hugo Kołłątaj, który zamyślił tu swoją rezydencję. Nie zdołał zrealizować zamiaru, bo go aresztowali w dobie rozbiorów Austriacy. Dopiero Eustachy Kołłątaj, bratanek wielkiego działacza, wykorzystał zamysły stryja i wzniósł budowlę. Pan Dąbrowski, właściciel pałacu sam duchów nie widział, ale pani Dąbrowska konwersowała z nimi kilkanaście razy, najczęściej z nieboszczką panią Eugenią Kołłątaj. Na przykład w pierwszych dniach września 1939, kiedy wiele osób rzucało swe domy i uciekało na wschód, pani Eugenia zjawiła się przed panią Dąbrowską i napomniała ją: — Nie uciekaj, zostań tu, na miejscu, razem ze swoimi. Ani tobie, ani im nie stanie się nic złego. Państwo Dąbrowscy nie posłuchali rad doświadczonej zmarłej i dali się porwać ludzkiej fali. Stracili na tym wiele. Podczas owego pamiętnego spotkania pani Eugenia mówiła również o sytuacji politycznej i przyszłym rozwoju wypadków. — Oto rozpoczyna się wielka wojna na lądzie, na wodzie, pod wodą i w powietrzu. Główny jej sprawca Hitler na końcu walk zginie w niesławie i nie będzie miał ludzkiego pogrzebu. Oprócz pani Eugenii gospodyni pałacu spotkała także jednego z byłych właścicieli Wólki Kłuckiej. Razu pewnego, przed kilkunastu laty, przemaszerował przez strych i powiedział tak: — Dziękuję wam za modlitwy, które wznosicie na intencję tych, co tu kiedyś żyli i zmarli.

Prawa autorskie

Logo serwisuWszelkie prawa do zamieszczanych w serwisie zdjęć i tekstów należą do ich autorów. Wykorzystanie do celów druku i kopiowanie na inne strony internetowe zdjęć i tekstów zamieszczonych w serwisie możliwe jest jedynie po otrzymaniu pisemnej zgody autora.

Kontakt z serwisem

Chcesz skontaktować się z autorem tekstu, masz swoją ciekawą propozycję, która może wzbogacić serwis swietokrzyskie.org.pl lub zauważyłeś gdzieś błąd w tekście? Daj nam o tym znać. Na Wasze maile postaramy się odpowiedzieć jak to tylko będzie możliwe, jednak w terminie nie dłuższym niż 24 godziny.

kontakt@swietokrzyskie.org.pl

Jesteś w: Start Warto zobaczyć Zabytki Pałac Kołłątajów w Wólce Kłuckiej