Developed by JoomVision.com

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów
Warto zobaczyć Zabytki Zakłady przemysłowe nad rzeką Bobrzą

Zakłady przemysłowe nad rzeką Bobrzą

Oprócz 3 najbardziej znanych obiektów przemysłowych na rzece Bobrzy (Zakład Wielkopiecowy w Bobrzy, Huta „Józef” w Samsonowie i osiedla fabrycznego w Kielcach - Białogonie) istniał jeszcze szereg mniejszych obiektów, które pracowały tu na przestrzeni wieków. Po większości tych zakładów nie zostało nic i dziś nawet nie wiemy gdzie się znajdowały. O kilku pozostały zaledwie zapiski w archiwach, zarysy fundamentów, spiętrzenia wody lub o ich istnieniu możemy się tylko domyślać po pozostałościach żużla na okolicznych polach.

Młyn, grobla i zalew w UmrzeDo najciekawszych znanych nam zakładów w dolinie rzeki Bobrzy zaliczyć można niewątpliwie zakład wielkopiecowy w Humrze, pracujący w latach 1660 – 1773. Pierwotnie, na przełomie XVI i XVII wieku, była tu kuźnica Łukasz Samsona, po śmierci którego właścicielem zakładu został szlachcic Szymon Śliwowski, a następnie rodzina Cacciów i Jan Gibboni. W 1660 roku biskup krakowski Andrzej Trzebnicki polecił Gibboniemu wyburzyć wielki piec w Bobrzy i wybudować nowy w Humrze, niedaleko zakładu w Samsonowie. Humerski piec nastawiony był na produkcję odlewniczą, robiono tu formy do dział oraz kul i granatów. Po 110 latach piec rozebrano ze względu na wypalenie i produkcję przeniesiono do zakładu w Szałasie Nowym, który znajdował się bliżej złóż rud. Od tego czasu w Humrze działały 2 fryszerki, węgielnia i kowalicha. Pierwsza fryszerka – na prawym brzegu rzeki – powstała w roku 1762, a druga – na lewym brzegu – w 1777. Obie wybudowane była z drewna dębowego rżniętego. Węgielnia była murowana i posiadała dach wysuwany na kółkach. Kowalicha o jednym warsztacie zbudowana była z okrąglaków i posiadała murowany piec. Fryszernia w tym miejscu działały do I Wojny Światowej. Po jej likwidacji, na istniejącym ujęciu wodnym powstał młyn wodny. Obecnie młyn jest nieczynny, po grobli przebiega droga asfaltowa, a ujęcie wody zamieniono na zalew rekreacyjny.

Inne warte uwagi dawne fabryki w dolinie rzeki Bobrzy to:

♦ Kuźnica wodna w Kaniowie na prawym dopływie Bobrzy – rzece Krzyk. Pierwszy znany właściciel – być może budowniczy – Wojciech Kania pracował tu już w 1592 roku. W 1615 roku zakład przejął jego syn – Stanisław. W 1635 roku dobudował on węgielnie z dachem wysuwanym na żelaznych kółkach. Po 22 latach – w 1637 roku – Stanisław sprzedał zakład biskupowi krakowskiemu Jakubowi Zadzikowi. Od 1643 roku dzierżawcą kuźnicy był Jan Gibboni. Dobudował on fryszerkę do świerzenia surówki wielkopiecowej z młotem podrzutowym, tzw. polskim kowadłem. Inwentarz klucza kieleckiego z 1645 roku wymienia w Kaniowie 3 koła wodne: młotowe, piecowe i dymarskie. W 1700 roku wybudowano nową kuźnię z murowanym piecem kowalskim wyposażonym w napędzane oddzielnym kołem wodnym miechy regulowane na sprężynie. W latach 1790 – 1793 przebudowano groblę i upusty. Do dziś pozostały tylko fragmenty grobli ziemnej z drobnymi śladami żużla.

♦ Kuźnice Adamowskie w Kaniowie. Pierwszy zakład założony przez Wojciecha Adamka istniał w latach 1573 – 1647. Działały tu 2 piece dymarskie i piec kowalski. Drugi zakład powstał w roku 1583 i wyposażony był w 2 piece: dymarski i dymarsko-kowalski oraz 3 koła wodne. Przy kuźnicy znajdował się młyn. Dziś lokalizacji zakładów możemy się tylko domyślać. Najprawdopodobniej 3 ujęcia wodne na rzece Bobrzy pomiędzy mostami w Kaniowie i Jasiowie napędzały dawne zakłady Adamowskie.

♦ Kuźnice „Niedźwiedź” w Jasiowie swoją nazwę zawdzięcza założycielowi – Marcinowi Niedźwiedziowi, który wybudował ją w 1562 roku, za zgodą biskupa Padniewskiego. Po Marcinie zakład przejął jego syn – Jan, który pod koniec XVI wieku odkrył najbogatsze złoża miedzi w Miedzianej Górze. Dzięki temu kuźnica pozostała w rękach Jana i jego spadkobierców, a nawet obcych dzierżawców jako „wolna” do końca rządów biskupów krakowskich w Kielcach i okolicy. W 1625 roku Walenty Jaś i Szymon Jasiewski – potomkowie Jana Niedźwiedzia – otrzymali od biskupa Szyszkowskiego prawo przekazania kuźnicy z wszelkimi przywilejami Wojciechowi Jasiowskiemu. Od nazwisk tych trzech właścicieli pochodzi dzisiejsza nazwa wsi – Jasiów. Dzięki zapiskom archiwalnym wiemy, że kuźnice były 2, gdyż w 1625 roku „Szymon Jasiewski odstąpił bratu Janowi dolną kuźnicę”. W latach 1823 – 1870 kuźnica dolna była posiadaniu skarbu państwa. W 1832 roku odbudowano, zniszczoną w 1662 roku, kuźnicę górną i oba zakłady w roku 1870 przekazano w ręce prywatne. Po likwidacji kuźnic pod koniec XIX wieku wybudowano tu tartak, który działał do II Wojny Światowej. Jedyne pozostałości po kuźnicach to duże ilości żużla po prawej stronie drogi do Jasiowa oraz zarys stawu, po grobli którego biegnie droga.

♦ Kuźnica w Janaszowie już w 1645 roku była w złym stanie, co pozwala nam przypuszczać, że powstała na początku XVII wieku, być może na przełomie XVI i XVII wieku, kiedy nastąpiło ożywienie w hutnictwie żelaza w kluczu Kieleckim. Właśnie to ożywienie mogło zmobilizować rodzinę Niedźwiedzi do budowy nowego zakładu w Janaszowie koło Jasiowa. Za czasów biskupa Zadzika wybudowano dymarkę, komorę i węgielnię. Był tu także piec dymarski i kowalski, miechy na wspólnym kole wodnym i 2 młoty podrzutowe. 28 września 1789 roku zakład wizytował major Wągrowski, dyrektor ludwisarni warszawskiej, zawierając układ w sprawie zaadoptowanie fabryki do produkcji kul, bomb, granatów i kartaczy. Pozostałością po kuźni jest zarys stawu i ruiny upustu.

♦ Huty ołowiu i szkła „Łuków za Kołomanią” – obecnie to teren wsi Ciągłe. Hutę ołowiu wybudował w 1625 roku Aleksander Szembek. 6 lat później Szembek odstąpił ją Janowi Gibboniemu, w zamian za co Gibboni zobowiązał się wybudować Szembkowi wielki piec w Cedzynie. Nowy właściciel bardzo szybko, bo już w 1642 roku zlikwidował zakład, po którym do dziś pozostały duże ilości żużla na okolicznych polach i zarys stawu na rzece Cyranka. O istniejącej tu hucie szkła i jej działaniu wiemy tylko z zapisków archiwalnych i analogii do innych tego typu zakładów w Polsce i w Europie. Najprawdopodobniej był to mały zakład produkujący niewielkie ilości produktów o słabej jakości. Do wytopu masy szklanej służył piec z cegły lub kamienia w kształcie kopuły. Palenisko otoczone było ławami, na których ustawiano tygle z ogniotrwałej gliny i w nich wytapiano masę szklarską. Podstawowym surowcem do produkcji szkła był piasek szklarski, do którego dodawano topnik (najczęściej popiół drzewny), środki barwiące i odbarwiające oraz stłuczkę szklaną. Pozostałością po kołomańskiej hucie szkła są duże ilości piasku na prawym brzegu rzeki Cyranki oraz zarys stawu.

♦ Kuźnica w Kołomani wzmiankowana jest już w 1570 roku. Dokładniejsze dane pochodzą z roku 1763, kiedy był tu: młot naciskowy, murowany piec kowalski, murowana komórka na żelazo, a obok stała kowalicha z czterema warsztatami. Do czasów współczesnych zachował się staw i grobla.

♦ Kowalicha w Tumlinie-Osówce wybudowana została za czasów biskupa Kajetana Sołtyka, a rozebrana została w drugiej połowie XX wieku.

♦ Kuźnica, kowalicha i kopalnia rudy żelaza w Długojowie. Bernard Ziętara w książce Dzieje Małopolskiego Hutnictwa Żelaza XIV-XVII w. pisze: „Zapasów rudy dostarczały trzy kopalnie: największa była Ławenczna, w której „panowie Włosi” mieli dziesięć frysztów, druga kopalnia Długojowska (zapewne obok kuźnicy tejże nazwy) należała w połowie do „panów Włochów” w połowie do kuźnic biskupa”. Dziś możemy zobaczyć usypiska dawnych szybów oraz zarys grobli.

Ruiny młyna w Światełku♦ Kuźnica w Światełku wybudowana została prawdopodobnie już około 1595 roku przez Jana Marię Caccie. Po jego śmierci zakład przeszedł w ręce jego synów – Wawrzyńca i Jana Andrzeja. Po śmierci Włochów przez 6 lat zakładem zarządzała wdowa po Janie Andrzeju – Cecylia, a następnie przeszedł on w ręce Jakuba Gianotti, który przekazał ją swojemu zięciowi – Janowi Gibboniemu, który w 1643 roku otrzymał od biskupa Jakuba Zadzika przywilej na 20 kuźnic, w tym właśnie Światełka. W kuźnicy w Światełku surówkę otrzymywaną z wielkich piecy (najpierw z Bobrzy, a następnie z Humru i Samsonowa) przekuwano na stal w postaci prętów, lasek i kęsów oraz na wyroby gotowe, np.: siekiery, łopaty i rydle. W 1645 roku było tu koło młotowe, piecowe i młot naciskowy. W 1789 roku były tu dwie fryszerki – po obu stronach rzeki – z murowaną węgielnią. Do dziś zachowała się grobla, po której przebiega droga i ujęcie wody, które napędzało tartak i młyn powstały tu w XX wieku. Budynek młyna rozebrany został w roku 2006.

♦ Kuźnica Suchyniówek w Wyrębie założona została przez Suchyniów, którzy w 1642 roku sprzedali ją braciom Caccia. Od 1636 roku znajdowała się w rękach Jakuba Gianotti. Odkuwano tu stal grubą z wielkich pieców w Bobrzy, Humrze i Samsonowie. W roku 1645 kuźnica posiadała młot naciskowy i 2 koła wodne. W 1762 roku wybudowano 2 fyszernie wyposażone w młoty naciskowe i piece kowalskie. Był tu również magazyn na żelazo i węgielnia z wysuwanym dachem. Dziś w miejscu dawnego zakładu odnaleźć można bryły żużla.

♦ Kuźnica i młyn w Kobylakach. Kuźnica wybudowana została około roku 1642 przez Jana Gibboniego. Przeprowadzona tu w 1645 roku lustracja wymienia 2 koła wodne, jedno do miechów, a drugie do młota. Produkowano tu żelazo sztabowe z surówki z pobliskich wielkich pieców. Zakład czynny był najprawdopodobniej do końca XIX wieku. Poniżej kuźnicy znajdował się młyn wodny, którego właścicielem również był Jan Gibboni. Do dziś zachowały się 3 stawy na rzece Bobrzy – 2 po kuźnicy i 1 po młynie.

♦ Kuźnica Szypowska w Przyjmie. W 1612 roku Wawrzyniec i Jan Andrzej Caccia wykupili od Łukasza Łobezkiego kuźnicę nad Ciemnicą – prawym dopływie Bobrzy. Ostatecznie zakład – jak zdecydowana większość w okolicy – przeszedł w ręce Jana Gibboniego. Przez lata produkowano tu szable i kasy, a prawdopodobnie również lufy do muszkietów i strzelb. Do dziś zachowały się ślady pieca, grobla i ujęcia wody.

♦ Huta miedzi i ołowiu w Bugaju powstała prawdopodobnie w pierwszej połowie XVIII w. Zachowały się liczne ślady żużla miedzi i ołowiu, a w miejscu dawnego zakładu pracuje dziś młyn elektryczny. Pierwszy młyn w miejscu huty powstał około 200 lat temu.

♦ Kuźnica wodna we wsi Wymysłów około 1 km w dół rzeki od dawnej huty w Bugaju. Niewiele wiadomo na jej temat. Do dziś zachowały się usypiska ziemne i duże ilości żużla. Od połowy XIX wieku, wykorzystując ujęcie wody powstałe dla kuźnicy, działał tu młyn.

♦ Huta miedzi i ołowiu w Szczukowicach.

♦ Huta ołowiu w Gniewcach.

Wiele dawnych kuźnic, hut, fryszerek i starych młynów czeka jeszcze na swoje odkrycie, a i te odkryte nie są jeszcze poznane w pełni. Dolina rzeki Bobrzy to prawdziwy raj dla pasjonatów historii i krajoznawców. Szkoda tylko, że wiedza o tym regionie i jego historii, również wśród miejscowej ludności, jest tak mała.

 

Opracowano na podstawie:

  • H. Kmieć, Technika zbrojeniowa nad rzeką Bobrzą oraz w jej okolicach od XVI do XIX wieku, Kielce 1998 r.

Prawa autorskie

Logo serwisuWszelkie prawa do zamieszczanych w serwisie zdjęć i tekstów należą do ich autorów. Wykorzystanie do celów druku i kopiowanie na inne strony internetowe zdjęć i tekstów zamieszczonych w serwisie możliwe jest jedynie po otrzymaniu pisemnej zgody autora.

Kontakt z serwisem

Chcesz skontaktować się z autorem tekstu, masz swoją ciekawą propozycję, która może wzbogacić serwis swietokrzyskie.org.pl lub zauważyłeś gdzieś błąd w tekście? Daj nam o tym znać. Na Wasze maile postaramy się odpowiedzieć jak to tylko będzie możliwe, jednak w terminie nie dłuższym niż 24 godziny.

kontakt@swietokrzyskie.org.pl

Jesteś w: Start Warto zobaczyć Zabytki Zakłady przemysłowe nad rzeką Bobrzą