Developed by JoomVision.com

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów
Publicystyka Jak to z browarem było...

Jak to z browarem było...

Dzisiaj niektórzy nazywają to miejsce Wzgórzem Apaczów. Nie z powodu Czerwonoskórych, ale... czerwonych twarzy amatorów chmielowego trunku, którzy lubią tam zakotwiczyć na małe jasne. Może nic w tym dziwnego, bo  dewastowane budynki i pozostałości wystawnego dworu, przy skrzyżowaniu ulic Jana Pawła II i Ogrodowej, to resztki najnowocześniejszego niegdyś w Polsce browaru i domu Teodora Karscha.

Pierwotnie teren ten należał do ogromnego, rozciągającego się aż do Sukowa biskupiego folwarku zwanego Psiarnią, upaństwowionego pod koniec XVIII w., tak samo jak inne dobra biskupów krakowskich. W 1847 r. Aleksander Dunin Borkowski został mianowany budowniczym powiatu kieleckiego. – A trzy lata później, prawdopodobnie z protekcją naczelnika powiatu kieleckiego Tomasza Zielińskiego, otrzymał w wieczystą dzierżawę za roczny czynsz 9 rubli ową posiadłość na wzgórzu – podaje prof. Jerzy Szczepański. – Borkowski wybudował tam dwór według własnego projektu, oficynę, wozownię i stajnie. Od strony południowej założył ogród. Ten dwór to typowy parterowy budynek na planie prostokąta z bocznymi aneksami. Główny korpus budynku przykryto wysokim dachem. Wejście prowadzi przez portyk wsparty na czterech jońskich kolumnach. W 1868 r. Borkowski musiał odsprzedać posiadłość Ludwikowi Stumpfowi za 15 tys. rubli, bo gdy zabrakło protekcji naczelnika, załamała się jego kariera i pozbawiono go stanowiska.

Stumpfowie byli przemysłowcami pochodzącymi z Radomia. Nowi właściciele na zakupionych placach wznieśli w latach 1869-1872 browar według projektu Ksawerego Kowalskiego, jeden z najnowocześniejszych tego typu obiektów na ziemiach polskich. W 1878 r. zyskał on parowy napęd o mocy 35 koni. W najlepszych latach browar zatrudniał 64 pracowników. To widoczny od ul. Ogrodowej potężny, cztrokondygnacyjny budynek pamiętający czasy swej dawnej świetności. Nawiasem mówiąc, Ludwik Stumpf zakochał się bez pamięci w warszawskiej aktorce. W Kielcach działał wtedy Teatr Ludwika, dość skromy dla warszawskiej diwy. Zakochany przemysłowiec wystawił zatem swojej ukochanej teatr z prawdziwego zdarzenia. I tak nasze miasto otrzymało dzisiejszy Teatr im S. Żeromskiego. Ale to zupełnie inna historia.

U schyłku XIX w. dwór i browar nabył inny radomski przemysłowiec, Teodor Karsch. Dobudował funkcjonującą do dziś oficynę od strony wschodniej i dalej z powodzeniem warzył piwo. Ale po 1916 r. produkcja zaczęła podupadać. Zabudowania należące do browaru powoli zaczęły obracać się w ruinę. Po II wojnie światowej budynki gospodarcze wywłaszczono, z przeznaczeniem na magazyny. Część z nich rozebrano. Sam dwór w 1958 r. przejęło państwo i od tego czasu popada w ruinę. Znalazły w nim pomieszczenie pub i różnego rodzaju firmy usługowe. Kilka lat temu planowano otworzenie w budynku restauracji, ale developer postanowił wybudować obok apartamentowce, na co z kolei nie zgodził się konserwator zabytków. A i rodzina Karschów nie bardzo zainteresowana jest odnowieniem dawnej posiadłości. Szkoda, bo niebawem nie będzie co ratować i kawał naszej historii obróci się w kompletną ruinę.

Zapamiętamy tylko tych nieszczęsnych Apaczów. A jest to miejsce, o którym warto pamiętać także i z tego powodu, że mieszkał tam Jan Styka, współtwórca Panoramy Racławickiej. Jego żona, Lucyna Olgiatti, była spokrewniona z rodziną Stumpfów. Teściowa Styki była siostrą Ludwika Stumpfa. Dlatego też po ślubie w kieleckiej katedrze Stykowie zamieszkali w rodzinnym dworze. Pobyt malarza w Kielcach zaowocował namalowaniem kilku płócien o tematyce religijnej, które możemy oglądać w kościele św. Wojciecha.

Prawa autorskie

Logo serwisuWszelkie prawa do zamieszczanych w serwisie zdjęć i tekstów należą do ich autorów. Wykorzystanie do celów druku i kopiowanie na inne strony internetowe zdjęć i tekstów zamieszczonych w serwisie możliwe jest jedynie po otrzymaniu pisemnej zgody autora.

Kontakt z serwisem

Chcesz skontaktować się z autorem tekstu, masz swoją ciekawą propozycję, która może wzbogacić serwis swietokrzyskie.org.pl lub zauważyłeś gdzieś błąd w tekście? Daj nam o tym znać. Na Wasze maile postaramy się odpowiedzieć jak to tylko będzie możliwe, jednak w terminie nie dłuższym niż 24 godziny.

kontakt@swietokrzyskie.org.pl

Jeste? w: Start Publicystyka Jak to z browarem było...