Developed by JoomVision.com

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów
Publicystyka Krzyż na pamiątkę - historia krzyża z cmentarza na kieleckich Piaskach

Krzyż na pamiątkę - historia krzyża z cmentarza na kieleckich Piaskach

Krzyż na cmentarzu na PiaskachDwa lata temu, 10 kwietnia 2010 roku (w dniu katastrofy smoleńskiej), na cmentarzu na Piaskach poświęcony został krzyż upamiętniający dramatyczne wydarzenia z 1861 r. Przypomina on kielczanom o ich pradziadach, walczących o narodową tożsamość w czasach zaborów.

Do lat 60. XX wieku ów krzyż stał przy ulicy Czarnowskiej, w miejscu dzisiejszego domu handlowego „Bartek”. Kłuł w oczy ówczesne władze, więc te postanowiły go zlikwidować. Mieszkańcy przenieśli go po kryjomu na cmentarz, jednak przez 40 lat pamięć o nim i o wydarzeniach z nim związanych powoli gasła. A owe wydarzenia wyglądały tak: rankiem 4 kwietnia 1861 r. ks. Józef Zajdler jechał do ciężko chorego z ostatnim sakramentem. Umierający mieszkał we wsi Czarnów; jedyna droga prowadziła przez dzisiejszą ulicę Czarnowską. Tam zaczepiło go dwóch podpitych żołnierzy rosyjskich. Jak informuje prof. Krzysztof Urbański, rzucili w kapłana butelką z atramentem. Kielczanie uznali ten czyn za zbezczeszczenie Najświętszego Sakramentu.

– Jeszcze tego samego dnia naczelnik powiatu kieleckiego Michał Tański wraz z obywatelami udał się do ks. Zajdlera i w jego domu przyjął zaskarżenie – opowiada Jerzy Kowalczyk, historyk z zamiłowania. – Ksiądz mówił, że co prawda był w płaszczu, ale wystawała spod niego komża, a na szyi miał stułę. Poza tym dzwonkiem dawał znak, że wiezie Najświętszy Sakrament. Słysząc dzwonienie, ludzie przyklękali. Jeden z żołnierzy ustąpił kapłanowi, ale drugi rzucił w niego butelką. Na szczęście nie trafił, kałamarz przeleciał koło głowy księdza, raniąc dotkliwie siedzącego obok woźnicę. Wtedy rozwścieczony żołdak wskoczył na wóz i zaczął okładać ranionego pięściami. Ksiądz Zajdler, dzwoniąc głośno, mitygował żołnierza. Krzyczał: „Precz, bo jadę z Panem Jezusem”. W końcu prześladowca zeskoczył z wozu, a duchowny pojechał do chorego. Na koniec zaskarżenia kapłan poprosił naczelnika, żeby ta zniewaga nie uszła bezkarnie. Pod protokołem podpisało się 68 kielczan i naczelnik powiatu kieleckiego.

Dodajmy, że po manifestacjach w Warszawie i w innych polskich miastach sytuacja była napięta. Dla uczenia ofiar poległych od carskich kul zamawiano nabożeństwa, a część mieszkańców Kielc chodziła w żałobie. Zbezczeszczenie Najświętszego Sakramentu było kroplą, która przelała czarę. Pod katedrą zebrał się tłum protestujących. Po mszy ludzie przeszli pod magistrat, domagając się powołania komitetu dla utrzymania porządku w mieście i ustąpienia prezydenta Jurgaszki. Wydarzenia rozegrały się błyskawicznie. Po naradzie kilkudziesięciu najbardziej szanowanych obywateli powołało Komitet Bezpieczeństwa. Rosjanie uznali, że jest to polska prowokacja, mająca na celu sianie niepokojów.

Tymczasem w miejscu zbezczeszczenia Najświętszego Sakramentu Mikołaj Żelichowski postawił kamienny krzyż, przy którym mieszkańcy zbierali się, modlili i śpiewali religijne pieśni. Rosjanie bali się go usunąć. Jak podaje „Gazeta Kielecka” z 1916 r., Żelichowski kilka miesięcy później został aresztowany i zesłany na Sybir za to, że „nie chciał zdjąć krzyża z kopca usypanego przez kielczan dla przebłagania Stwórcy za sprofanowanie Jego Sakramentu”. A krucyfiks przemianowano na pamiątkę uwłaszczenia włościan.

Przez 40 lat stał on zapomniany w rogu cmentarza na Piaskach. Dopiero dwa lata temu dzięki uporowi Jerzego Kowalczyka przeniesiono go w pobliże kaplicy, ponownie poświęcono i opatrzono stosowną tablicą upamiętniającą patriotyczną postawę kielczan.

 


Prawa autorskie

Logo serwisuWszelkie prawa do zamieszczanych w serwisie zdjęć i tekstów należą do ich autorów. Wykorzystanie do celów druku i kopiowanie na inne strony internetowe zdjęć i tekstów zamieszczonych w serwisie możliwe jest jedynie po otrzymaniu pisemnej zgody autora.

Kontakt z serwisem

Chcesz skontaktować się z autorem tekstu, masz swoją ciekawą propozycję, która może wzbogacić serwis swietokrzyskie.org.pl lub zauważyłeś gdzieś błąd w tekście? Daj nam o tym znać. Na Wasze maile postaramy się odpowiedzieć jak to tylko będzie możliwe, jednak w terminie nie dłuższym niż 24 godziny.

kontakt@swietokrzyskie.org.pl

Jesteś w: Start Publicystyka Krzyż na pamiątkę - historia krzyża z cmentarza na kieleckich Piaskach