Developed by JoomVision.com

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów
Publicystyka Świętokrzyska broń - Szable kawaleryjskie

Świętokrzyska broń - Szable kawaleryjskie

Szabla tzw. ludwikówkaHuta „Ludwików” kojarzy nam się przede wszystkim z motocyklami, a powinna z... szablami kawaleryjskimi. Przed II wojną światową późniejsza SHL-ka była w ich produkcji niedościgniona. I to w skali Europy.

Ale zacznijmy od początku. – W pierwszych dniach 1935 r. inżynier Mieczysław Gliniecki z Huty Ludwików przygotował „Memorandum w sprawie prac przygotowawczych do podjęcia produkcji szabel przez Hutę Ludwików”. Stal z domieszką chromu, który miał zwiększyć twardość broni, dostarczyła Huta „Baildon” w Katowicach. Odkuto pierwsze brzeszczoty i przystąpiono do kompletowania maszyn oraz urządzeń. Potrzebny sprzęt kupiono w niemieckiej firmie „Kesselring” z Solingen. Jednocześnie poszukiwano odpowiedniej blachy do produkcji pochew – opowiada Jan Główka, dyrektor Muzeum Historii Kielc. – Stalowe pręty walcowane były na gorąco, przed hartowaniem znakowano je z lewej strony głowni napisem „H. Ludwików Kielce”, z prawej zaś – „S. WZ. 34”.

Już w październiku tego samego roku „Ludwików” otrzymał zamówienie na produkcję 16 tysięcy szabel. Kolejne – na 14470 sztuk – miało być realizowane w terminie od stycznia 1937 do lipca 1938 r. A w marcu 1936 r. Departament Uzbrojenia Ministerstwa Spraw Wojskowych zezwolił na rozpoczęcie w Hucie „Ludwików” produkcji szabel WZ. 34.

Ogółem w Kielcach wyprodukowano 39 564 sztuk tej broni, z czego 27 605 szabel trafiło do oddziałów kawalerii. Pozostałe szable otrzymywały inne rodzaje wojsk. Nasze „ludwikówki”, bo tak je nazywano, były używane chociażby w Wołyńskiej Szkole Podchorążych Rezerwy Artylerii we Włodzimierzu Wołyńskim. Początkowo wyposażano w nie szeregowych kawalerii, ale z czasem okazały się niklowanym lub chromowanym, wykonywanym na zamówienie rarytasem, obowiązkowym dla oficerów.

Kielecka „ludwikówka” stała się niedoścignionym wzorem, pozostawiając w tyle wiele wytwarzanych wtedy szabel europejskich. – Niestety, historia obeszła się z nią wyjątkowo surowo. Część produkcji, w postaci 1500 głowni, które zachowały się w zakładzie w czasie II wojny, została zużyta do wyrobu... sieczkarni lub skrobaczek ogrodniczych – opowiada historyk.

Nasza szabla była zwieńczeniem wojskowej produkcji „Ludwikowa”, bo jeszcze w 1933 r. ruszyła tu produkcja hełmów. Projekt wykonano w 1931 r. w Instytucie Technicznym Uzbrojenia w Warszawie.

– Stal, podobnie jak w przypadku szabli, pochodziła z Huty „Baildon”, a półprodukt dostarczano do Kielc w postaci krążków. Roczna produkcja hełmów wynosiła 60 tysięcy sztuk, a więc do 1939 r. zrobiono ich w Kielcach około 300 tysięcy – wylicza Główka.

Było kilka rodzajów kieleckich hełmów: dla armii (egzemplarze odrzucone przez kontrolę wojskową przeznaczano dla oddziałów Obrony Przeciwlotniczej), dla drużyn technicznych, straży fabrycznych i oddziałów przysposobienia wojskowego. Znane są także hełmy używane w drużynach Ochotniczych Straży Pożarnych. Te strażackie, ze stali nierdzewnej, produkowano według wzoru zatwierdzonego przez Związek Straży Pożarnych w Warszawie. Wszystkie robiono ze stali chromoniklowej hartowanej. Wojskowe miały kolor khaki, zaś pozostałe były szare lub szaro-zielone.

Przed II wojną światową w kieleckie hełmy wyposażone były pułki piechoty, 1 Pułk Szwoleżerów i niektóre oddziały kawalerii, straż graniczna, częściowo marynarka wojenna. Poza tym w pierwszej połowie lat trzydziestych „Ludwików” przystąpił do produkcji manierek wojskowych, a w 1937 r. wykonał 60 kompletów tarcz ochronnych „Boforsa”.

Śmiało można powiedzieć, że polska przedwojenna armia bez naszego „Ludwikowa” kiepsko by stała.

Prawa autorskie

Logo serwisuWszelkie prawa do zamieszczanych w serwisie zdjęć i tekstów należą do ich autorów. Wykorzystanie do celów druku i kopiowanie na inne strony internetowe zdjęć i tekstów zamieszczonych w serwisie możliwe jest jedynie po otrzymaniu pisemnej zgody autora.

Kontakt z serwisem

Chcesz skontaktować się z autorem tekstu, masz swoją ciekawą propozycję, która może wzbogacić serwis swietokrzyskie.org.pl lub zauważyłeś gdzieś błąd w tekście? Daj nam o tym znać. Na Wasze maile postaramy się odpowiedzieć jak to tylko będzie możliwe, jednak w terminie nie dłuższym niż 24 godziny.

kontakt@swietokrzyskie.org.pl

Jesteś w: Start Publicystyka Świętokrzyska broń - Szable kawaleryjskie