Developed by JoomVision.com

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów
Publicystyka Sezon za pasem

Sezon za pasem

Wyciąg krzesełkowy na TelegrafieW poszukiwaniu odpowiedniego zimowego klimatu i tego wyjątkowego stoku można nieraz przemierzyć setki, a nawet tysiące kilometrów i stwierdzić, że… najciemniej pod latarnią. Dlaczego? Bo region świętokrzyski już od dawna oferuje miłośnikom białego szaleństwa mnóstwo atrakcji, a różnorodność tutejszych tras dogodzi każdemu. Mamy zamiar to udowodnić.

Biorąc pod uwagę docierające zewsząd sygnały o kryzysie i potrzebie zaciskania pasa, położenie Kielecczyzny na zimowej mapie Polski może być w tym sezonie kluczowe. Stosunkowo niewielka jesto dległość, jaka dzieli od świętokrzyskich stoków mieszkańców nie tylko Kielc, ale głównie Warszawy, Radomia, Krakowa czy Łodzi. To właśnie ten fakt rozpala wyobraźnię tych, którzy na zimie zarabiają - właścicieli stoków, hoteli i reatauracji.

Tanie szusowanie

Zwykle, gdy myślimy o zimowym szaleństwie, przychodzi nam do głowy Zakopane, Bukowina Tatrzańska, Szczyrk lub Krynica Górska – uznane kurorty, które przyciągają turystów jak magnes. Pozycja ugruntowana przez lata powoduje, że narciarze czy snowboardziści w ciemno nastawiają swoje GPS, by kierowały ich do tych górskich miejscowości. Zastanówmy się zatem, dlaczego jesteśmy dla nich konkurencją w czasach wyjątkowej dbałości o portfel?

W folderach przygotowanych na nowy sezon 2011/2012 znajdziemy odpowiedź: konkurujemy między innymi ceną. I nie bronią się nawet kurorty zawierające sojusze, jak choćby ten właścicieli stoków w Białce Tatrzańskiej, Kotelnicy Białczańskiej, Kaniówce i Jurgowie. Ogłoszono tam wspólny cennik i wprowadzono wspólną kartę zjazdową, której koszt za jeden dzień szusowania wahać się będzie w tym sezonie w granicach od 70 do 95 złotych – w zależności od wieku. W tych samych widełkach mieszczą się ceny karnetów w Bukowinie Tatrzańskiej, choć tu oferty zakupu „zjazdówek” są szersze, bo dopuszczają też możliwość pobytów godzinowych na stokach. Podobnie będzie w Zakopanem, gdzie całodniowy karnet wyceniono na 80 złotych. Nieco dalej od Tatr cennik utrzymuje się na tym samym poziomie – na przykład Jaworzyna Krynicka nie odstaje pod tym względem od Zakopanego.

Znamy zatem ofertę konkurencji, a jak to wygląda w Świętokrzyskiem? U nas ceny rozpoczynają się już od 2,50 zł za zjazd – taka obowiązywać będzie w Kielcach i Niestachowie; 3 złote za zjazd zapłacimy w Bałtowie i Krajnie. Można też od razu opłacić całodniowy pobyt na stoku. W Kielcach to wydatek rzędu 45 złotych, w Bodzentynie cennik proponuje 30 złotych za 10 zjazdów plus jeden zjazd gratis. W Krajnie najniższa cena za 10-zjazdowy karnet wynosi 15 złotych.

Oferta się poszerza

Właściciele stoków modernizują swą bazę. Tak jest na przykład w Bodzentynie. – Nasz wyciąg ma być orczykowy i robimy co w naszej mocy, by wszystko na czas dopiąć na ostatni guzik – mówi Zdzisław Maniara, który organizuje zimowe szaleństwo w tej części regionu. Zmiany, i to spore, wprowadzono w Kielcach na Telegrafie. – Możemy już pochwalić się wyciągiem krzesełkowym, który znacznie zwiększy przepustowość na stoku z tysiąca do blisko dwóch i pół tysiąca osób na godzinę. Poza tym trasa  zjazdowa została poszerzona do ok. 60 metrów – informuje Wojciech Kwapień, współwłaściciel spółki Telegraf.

Poza fanami tras zjazdowych pomyślano też o łyżwiarzach. W pobliżu trasy na Pierścienicy znów działa lodowisko, któremu nie przeszkadza iście jesienna aura. Kolejne, gdy wreszcie chwyci mróz, MOSiR planuje otworzyć w Kielcach przy ul. Szczecińskiej. Lodowiska na asfaltowych boiskach przy szkołach i na osiedlach to już tylko kwestia pogody i woli mieszkańców. Baza jest więc bogata, choć można jeszcze długo wymieniać atrakcje, które dopełniają oferty ośrodków narciarskich.

Do tej beczki miodu wypadałoby jednak dodać łyżkę dziegciu, bo istnieje w regionie stok, który od trzech lat jest wyłączony z zimowej mapy regionu. Mowa o Widełkach, których cała infrastruktura stała się łupem wandali i złodziejaszków. Zdemolowane wyposażenie wymaga sporych nakładów finansowych, co odbiera radość z jazdy.

Nie tylko jazda tania

Niskie ceny na stokach i możliwość znalezienia przyzwoitego noclegu w równie przyzwoitej cenie – to jedno. Drugie – okazja zaopatrzenia się w tani sprzęt oraz strój, w którym staniemy oko w oko z zimową przygodą. Oczywiście, jest to możliwe, o ile nie mamy chrapki na renomowane marki i nowiutkie narty lub deskę snowboardową. Ale skoro zaczęliśmy od zaciskania pasa, więc skupmy się na tym, co jest na każdą kieszeń, czyli na sprzęcie używanym. Szukajmy go nie tylko na giełdach. Istne zatrzęsienie używanych nart i desek znajdziemy przede wszystkim na internetowych aukcjach. Pamiętajmy też, że kupując taki towar nie tracimy prawa do reklamacji i zwrotu pieniędzy, dlatego ta forma zakupu cieszy się rosnącą popularnością. Przy odrobinie szczęścia możemy skompletować zestaw – nazwijmy go „startowy” – za mniej niż tysiąc złotych. Dla porównania: minimalny wydatek w sklepie to średnio 2 000 – 2 500 złotych, a górnej granicy w zasadzie nie ma. Cięcie kosztów to też zachęta do odwiedzin w działających przy stokach wypożyczalniach sprzętu.

***

Kielce, Bodzentyn, Niestachów, Krajno, Tumlin, Bałtów... Dziś nie trzeba nikogo przekonywać, że w tych miejscowościach infrastruktura narciarska jest bogata i nowoczesna. Chciałoby się już przypinać deski, ale jest jeden mały problem: odpowiednia pogoda. Bez niej ani rusz. Potrzeba tylko kilku dni mrozów, by armatki śnieżne
zaczęły pracować, a wtedy... hajda na stoki!

Prawa autorskie

Logo serwisuWszelkie prawa do zamieszczanych w serwisie zdjęć i tekstów należą do ich autorów. Wykorzystanie do celów druku i kopiowanie na inne strony internetowe zdjęć i tekstów zamieszczonych w serwisie możliwe jest jedynie po otrzymaniu pisemnej zgody autora.

Kontakt z serwisem

Chcesz skontaktować się z autorem tekstu, masz swoją ciekawą propozycję, która może wzbogacić serwis swietokrzyskie.org.pl lub zauważyłeś gdzieś błąd w tekście? Daj nam o tym znać. Na Wasze maile postaramy się odpowiedzieć jak to tylko będzie możliwe, jednak w terminie nie dłuższym niż 24 godziny.

kontakt@swietokrzyskie.org.pl

Jesteś w: Start Publicystyka Sezon za pasem