Developed by JoomVision.com

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów
Publicystyka Marmur nie jest wieczny

Marmur nie jest wieczny

Marmur chęciński z Kolumny ZygmuntaChyba wszyscy znają najsłynniejszy polski pomnik – kolumnę Zygmunta. Ale nie wszyscy wiedzą, że ma ona związek z Kielecczyzną. Gdy Władysław IV postanowił uczcić pamięć swojego ojca monumentem wzorowanym na tych ze starożytnego Rzymu, pomyślał o marmurze właśnie z kamieniołomu w pobliżu Kielc, który od tamtej pory nosi nazwę Marmurołom Zygmuntówka.

Nieopodal Zamku Królewskiego w Warszawie zgromadzono poprzednie kolumny. Na jednej z nich możemy przeczytać: Pierwszy trzon Kolumny Zygmunta z marmuru chęcińskiego postawiony w 1644 r. Mówi się, że to od tamtej pory nasz zlepieniec zygmuntowski – czyli okruchy wapieni i dolomitów dewońskich sklejone jasnym kalcytem, czasem z domieszką hematytu – stał się rarytasem na salonach.

Ten romans króla z Kielecczyzną nie był dziełem przypadku i rozpoczął się od jego ojca, Zygmunta III Wazy. Wszystko miało swój początek w Bobrzy. Jak pisaliśmy w poprzednim wydaniu „Kielce Plus”, tam właśnie Wawrzyniec i Jan Caccia zbudowali w latach 1610-1613 pierwszy wielki piec hutniczy na ziemiach polskich. Było to gigantyczne przedsięwzięcie, mające swe korzenie jeszcze w 1598 r., kiedy to Jan Hieronim Caccia założył w Bobrzy kuźnicę. Gdy zmarł, schedę po nim objęli wspomniani Wawrzyniec i Jan – jego synowie.

– Przyjechali do Bobrzy z włoskiego Bergamo, najznakomitszego w ówczesnej Europie ośrodka metalurgicznego. Biskup krakowski Piotr Tylicki wydał im pozwolenie na budowę wielkiego pieca, a oni ostro wzięli się do pracy. Błyskawicznie go postawili, a niezwykłe jak na ówczesne możliwości przedsięwzięcie pochwalił sam Zygmunt III Waza – mówi Jan Główka, dyrektor Muzeum Historii Kielc.

Cacciowie podarowali królowi wykonane w swojej kuźnicy pałasze, szyszaki, pancerz i armatę bombardę. Za to król, uznając ich zasługi dla rozwoju przemysłu, nadał im prawo wznoszenia przez 15 lat na ziemiach polskich i litewskich wielkich pieców oraz zwolnił z cła na 20 lat. Od 1625 r. Cacciowie mieli prawo wydobywania rudy miedzi i ołowiu w starostwie chęcińskim, właśnie niepodal Zygmuntówki.

Tabliczka na bloku marmuru chęcińskiegoObok wielkiego przemysłu, tryumfy święcił też nasz przedziwny zlepieniec. Bo jest ciekawym zrządzeniem losu, że najsłynniejsza pamiątka po Zygmuncie III Wazie, któremu rozwój metalurgii na terenie Kielecczyzny zawdzięcza tak wiele, jest wykonana z materiału wydobywanego o rzut kamieniem od miejsca, gdzie wyrosły pierwsze nowoczesne piece hutnicze.

Ponoć blok kamienny przygotowany na kolumnę Zygmunta w kamieniołomie Jerzmaniec (taką nazwę nosiła późniejsza Zygmuntówka) miał, bagatela, 22 metry długości. Ale „rozdwoiła go szpara w połowie przypadająca”. Dlatego trzon kolumny ma tylko 8 metrów. Posąg Zygmunta III Wazy stał na chęcińskim marmurze do 1887 r. Legenda głosi, że uszkodziły go wojska generała Aleksandra Suworowa. Ale nie był to główny powód jego wymiany. Ten jest dużo bardziej prozaiczny. Ksiądz Witalis Grzeliński wspominał, że „dalszy pobyt na niej królewskiej figury był zagrożony w wyniku daleko posuniętych procesów wietrzeniowych zlepieńca”.
Okazuje się, że nawet marmur nie jest wieczny. Choćby kolumna, z którego została wykonana, dźwigała królewską osobę.

Prawa autorskie

Logo serwisuWszelkie prawa do zamieszczanych w serwisie zdjęć i tekstów należą do ich autorów. Wykorzystanie do celów druku i kopiowanie na inne strony internetowe zdjęć i tekstów zamieszczonych w serwisie możliwe jest jedynie po otrzymaniu pisemnej zgody autora.

Kontakt z serwisem

Chcesz skontaktować się z autorem tekstu, masz swoją ciekawą propozycję, która może wzbogacić serwis swietokrzyskie.org.pl lub zauważyłeś gdzieś błąd w tekście? Daj nam o tym znać. Na Wasze maile postaramy się odpowiedzieć jak to tylko będzie możliwe, jednak w terminie nie dłuższym niż 24 godziny.

kontakt@swietokrzyskie.org.pl

Jesteś w: Start Publicystyka Marmur nie jest wieczny