Developed by JoomVision.com

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów
Legendy i zwyczaje Zwyczaje i tradycje Tuż przed ślubem w dawnych czasach

Tuż przed ślubem w dawnych czasach

Weselne zwyczajeJak mówi powiedzenie „co wieś to inna pieśń” tak też niegdyś było z przygotowaniami do wesela na wsi. Młodych „po słowie” danym sobie nad chlebem na zrękowinach, czekało sporo pracy, zanim stanęli na ślubnym kobiercu.

 

Ogródek

 
Młoda musiała wtedy troskliwie doglądać swój ogród, założony specjalnie dla niej przez babcię lub prababcię. Rosły tam głównie kwiaty, z których miał być uwity jej wianek weselny, symbol czystości i dziewictwa. Były tam także: rozmaryn, lawenda, ruta czy mirt, pewniejsze w zimniejszych miesiącach. (Z biegiem czasu wianek zamienił się w ślubny bukiet lub stroik przytrzymujący welon, o podobnej jak kiedyś  symbolice). Po zamążpójściu ogródek ginął śmiercią naturalną, nie był już potrzebny, zaś panny nadal o niego dbały, czekając na adoratora  – stąd powiedzenie o pannie dbającej o swą rutę.
 

Zaproszenie

 
Na wesele można było zapraszać już w niedzielę, po pierwszych zapowiedziach. Dawniej młodzi mieli wielu pomocników.  Drużynę weselną stanowili drużbowie. Byli to:  „pierwsi drużbowie starsi”, po jednej osobie ze strony młodej i młodego, po nich mogło być nawet kilka par „drużbów młodszych”, co najmniej trzy takie pary. Istotnym był fakt, aby drużbowie byli stanu wolnego, co dobrze wróżyło związkowi. Głowy druhen zdobiły wianki, podobnie jak panny młodej, co symbolizowało czystość i niewinność. Drużbowie natomiast mieli często kapelusiki ozdobione kwiatami i wstążkami, zaś na piersi przypięte mieli elementy kwiatów, ziół takich samych, jakie miały wianki panny młodej i druhen.
 
Na wesele kiedyś zapraszali w imieniu młodych odświętnie ubrani drużbowie, nieco później zapraszali narzeczeni osobiście, ale nie razem, jak to jest dzisiaj. Przyszła panna młoda zapraszała na swoje wesele w towarzystwie druhny, zaś przyszły pan młody – w towarzystwie drużby. Zaproszeniu służył tekst, jednakowy dla każdego domu, np. „Mama i tata kazali was na wesele prosić, tylko przyjdźcie i nie odmawiajcie się”. Po wygłoszeniu trzecich zapowiedzi, ponawiało się zaproszenie w celu potwierdzenia przyjścia gości. Najważniejszym gośćmi na weselu były osoby starsze - babcie, dziadkowie, ciotki, wujowie, na ogół nie zapraszano dzieci. Wesele było dla starszych, dziś z tym jest odwrotnie.
 

Termin ślubu

 
Termin ślubu i wesela był niezwykle ważny. Najczęściej wybierano czas po żniwach, gdy nie było już tylu prac w polu, zwykle były to miesiące od sierpnia do października oraz miesiące karnawałowe.  Unikano listopada, ponieważ wierzono, że „ślub w listopadzie płacz przyniesie parze”. Czas tuż przed ślubem był wydarzeniem również dla gości, którzy - po potwierdzeniu swojej obecności na weselu tzw. „posyłką” - na około tydzień przed ślubem przynosili młodej składniki ciasta: jajka, masło, ser, cukier, marmoladę i czy też mleko. Z przyniesionych produktów pieczone było ciasto, najczęściej  drożdżowe, tzw. weselny korowal.
 

Korowal

 
To ciasto słodkawe, pieczone w okrągłej blasze z mąki pszennej lub żytniej. Zwyczaj ten obowiązywał w dawnej Małopolsce, w tym także w regionie świętokrzyskim oraz na Podkarpaciu (we wschodniej części Polski było to korowaj). Jego wierzch zdobiły często ptaszki ulepione z ciasta i po środku gniazdko - symbolizowało przyszłe potomstwo pary młodej, stał na białym płótnie z zieloną gałązką – symbol czystości panny młodej, w ciasto powbijane były patyki z dowiązanymi kłosami - symbolem bogactwa. Korowal był bogato zdobiony wstążkami, kwiatami z bibuły. Zwiastować miał powodzenie parze młodej. Często pieczono dwa takie ciasta, w domu narzeczonego i narzeczonej. Kawałkami ciasta wymieniano się, dorzucając do tego prezenty od teściów. Reszta ciasta zwykle wędrowała na stół weselny. Wtedy młodzi dzielili się nim z biesiadnikami, w zamian otrzymując drobne podarki.
 
Z wyglądu korowala wróżono przyszłość młodych: rumiany i wysoki zapowiadał młodym szczęśliwe życie, zaś niski, przypalony lub pęknięty zapowiadał niepowodzenie, a nawet rozpad małżeństwa.
 

Rozpleciny - wieczór panieński

 
Był to ostatni dzień w domu rodzinnym przyszłej panny młodej,  w domu, którego rodzina  akceptowała zamążpójcie córki, popierała je i wyrażała zgodę. Odwiedzały ją wtedy druhny, starościna, które śpiewały młodej pieśni, często smutne, żegnające jej stan wolny. Sam zwyczaj rozplecin polegał na tym, że druhny przy śpiewie zaplatały warkocz przyszłej pannie młodej i przystrajały go  głównie kwiatami i kokardami. Przy tej okazji wite były wtedy weselne wianki i rózga (wiecha) z gałązek jodły, sosny lub świerku, z jałowcem, ozdobiona kwiatami z bibuły i wstążkami, jabłkami i orzechami. Następnie druhny zawiązywały chustę na głowie dziewczyny, ukrywając pod nią swoje dzieło. Wtedy w domu pojawiał się orszak weselny, ale bez pana młodego, był to starosta i drużbowie, którzy wraz z przyprowadzonymi muzykantami żegnali śpiewem stan panieński dziewczyny. Następnie starosta lub starszy drużba zdejmował dziewczynie chustę i rozplatał jej warkocz, wyjmując z niego wplecione wcześniej ozdoby (wcześniej nawet obcinano warkocz), a w tym czasie jedna z druhen zbierała dziewczynie datki na grzebień. Potem był poczęstunek i zabawa, która trwała do białego rana. Wtedy starosta brał rózgę i prowadził cały orszak z rozplecin do umówionego miejsca, by spotkać się z grupą ucztujących na wieczorze kawalerskim.
 

Wieczór kawalerski

 
Nie był on tak symboliczny jak u narzeczonej. Zwykle odbywał się w domu młodego lub w karczmie, był suto zakrapiany alkoholem na koszt narzeczonego i wieloma żartami ze strony rówieśników, mężczyzn biorących udział w pożegnaniu stanu wolnego. Zabawa trwała do białego rana, kiedy to spotykały się przed ślubem bawiące się grupy młodej i młodego. Młody musiał wtedy wykupić rózgę, którą przyniósł ze sobą starosta z rozplecin narzeczonej. Narzeczeni mogli się wtedy pocałować ostatnim pocałunkiem narzeczonych.
 
Opracowano na podstawie:
K. Braun, "Zapisane w pamięci. Opowieści o polskiej kulturze ludowej", Wydawnictwo Didasko, Warszawa 1998 r.
www.slubneiweselne.com.pl
 

Prawa autorskie

Logo serwisuWszelkie prawa do zamieszczanych w serwisie zdjęć i tekstów należą do ich autorów. Wykorzystanie do celów druku i kopiowanie na inne strony internetowe zdjęć i tekstów zamieszczonych w serwisie możliwe jest jedynie po otrzymaniu pisemnej zgody autora.

Kontakt z serwisem

Chcesz skontaktować się z autorem tekstu, masz swoją ciekawą propozycję, która może wzbogacić serwis swietokrzyskie.org.pl lub zauważyłeś gdzieś błąd w tekście? Daj nam o tym znać. Na Wasze maile postaramy się odpowiedzieć jak to tylko będzie możliwe, jednak w terminie nie dłuższym niż 24 godziny.

kontakt@swietokrzyskie.org.pl

Jesteś w: Start Legendy i zwyczaje Zwyczaje i tradycje Tuż przed ślubem w dawnych czasach