Developed by JoomVision.com

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów
Legendy i zwyczaje Legendy i podania Czarci Młyn w Gałęzicach

Czarci Młyn w Gałęzicach

Czarci Młyn we wsi Gałęzice jest miejscem owianym mgłą tajemnicy, nawiedzanym niegdyś przez siły nie­czyste, wspominają o nim średniowieczne kroniki i legendy. Mieszkańcy tej wioski z pokolenia na pokolenie przekazy­wali sobie opowieść, iż przed wiekami, gdy jeszcze na zamku w Chęcinach gościli królowie, nad rzeką istniał młyn wodny. Był to młyn niezwykły, bowiem nie mielił zboża, ale była w nim szkoła, w której nauki pobierali młodzieńcy, chcący zdobyć wiedzę czarnoksięską. Młynarzem, i nauczycielem był szarlatan. Przyjmował 12 terminatorów, a z nadejściem każdego nowe­go roku jeden z nich musiał oddać za czarownika swoje życie. Pewnego razu jeden z uczniów zdobył wiedzę większą od swojego mistrza, zbuntował się, szarlatana zabił, a młyn spa­lił. Tyle mówi ludowa legenda.

A jaka jest prawda? W średniowiecznych zapiskach znaj­duje się wzmianka, iż przed wiekami w Górach Świętokrzys­kich istniała szkoła czarnoksiężników. Pierwszym zapisem potwierdzającym to przypuszczenie jest Historia Jana z Heidelborga. Kronika ta opisuje dzieje niemieckiego opata żyjącego w XV wieku w Bawarii. Mnich ten był osobą tajem­niczą. Za niewłaściwe prowadzenie klasztoru został wysłany przez władze kościelne do Ziemi Świętej, by tam krzewić wiarę chrześcijańską. Jan z Heidelborga wyruszył więc do kraju Saracenów, lecz zamiast nawracać pogan, zaintereso­wał się tajnikami wiedzy arabskiej. Kiedy wrócił do swej ojczyzny, przywiózł ze sobą tekst staroegipski, zawierający arkana wiedzy czarnoksięskiej. W kronice jest wzmianka, jakoby mnich odkrył sposób oddziały­wania na ludzi bez względu na to, gdzie się znajdują. Sam po­dobno mówił: Mogę narzucić swoją wolę każdemu, kto poj­mie sens mojej wiedzy. Mogę z łatwością uwolnić każdego, nawet więźnia zamkniętego w głębokich lochach pod silną strażą. Nikt dokładnie nie wiedział, na czym polega działanie czarów niemieckiego opata. Musiało to być coś niezmiernie ważnego i strasznego, ale opartego na prawach przyrody, a zawartego w jednej księdze. Na wszelki wypadek Święta Inkwizycja kazała mnicha spalić, wychodząc z założenia, że miał on kontakty z diabłem. Gdy siepacze biskupa przybyli po opata, już go nie było, a prze­straszony sługa wyjaśnił, że opat wyjechał do Polski. Tam kon­tynuował swoje praktyki tajemne. Drugą wzmiankę o tajem­niczym mnichu zostawił w swoim opisie franciszkanin Ma­teusz, który przekazuje:

W gęstej kniei, gdzie tylko zwierz króluje, a jedynym ludzkim siedliskiem jest położony kilkaset wiorst dalej zamek w Chęcinach, znajduje się siedlisko diab­ła, który ma na usługach kilku szarlatanów mu zaprzeda­nych. Rej tam wiedzie pewien mnich najstarszy wiekiem, o którym mówią że potrafi wędrować w czasie i przestrzeni, czyni rzeczy, o których zwykłym śmiertelnikom się nie śniło. Nikt tam dostępu nie może mieć, a gdy się jaki śmiałek zbli­ży do tej siedziby zła, zginąć musi niechybnie.

O jakim miejscu pisał franciszkanin Mateusz? Czyżby o Czarcim Młynie? Czy czarownikiem tym nie był Jan z Hei­delborga? Co położyło kres szkole czarnoksiężników?

Prawa autorskie

Logo serwisuWszelkie prawa do zamieszczanych w serwisie zdjęć i tekstów należą do ich autorów. Wykorzystanie do celów druku i kopiowanie na inne strony internetowe zdjęć i tekstów zamieszczonych w serwisie możliwe jest jedynie po otrzymaniu pisemnej zgody autora.

Kontakt z serwisem

Chcesz skontaktować się z autorem tekstu, masz swoją ciekawą propozycję, która może wzbogacić serwis swietokrzyskie.org.pl lub zauważyłeś gdzieś błąd w tekście? Daj nam o tym znać. Na Wasze maile postaramy się odpowiedzieć jak to tylko będzie możliwe, jednak w terminie nie dłuższym niż 24 godziny.

kontakt@swietokrzyskie.org.pl

Jesteś w: Start Legendy i zwyczaje Legendy i podania Czarci Młyn w Gałęzicach