Developed by JoomVision.com

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów
Legendy i zwyczaje Legendy i podania O księdzu plebanie i zatopionej karczmie

O księdzu plebanie i zatopionej karczmie

Zatopiona karczmaW lesie nieopodal Buska Zdroju znajduje się jeziorko nazywane Plebanem. Porośnięte trzciną daje schronienie wędkarzom i tym, którzy pragną ciszy i spokoju. Szum okolicznych sosen, olch i brzóz koi nerwy, a jak mówi legenda - dawniej było zgoła odwrotnie. W miejscu tym nie było bowiem przed wieloma laty ani lasu, ani jeziora, a jedynie karczma - miejsce głośnych dysput, rozpraw, zabaw i hulanek, które słychać było z daleka.

 
Mógł w niej odpocząć każdy z podróżnych. Odpoczynek jednak byłby niekompletny bez odpowiedniego napitku. I tak gwar przepełniał karczmę każdego niemal dnia. Pewnego razu jechał tędy także ksiądz proboszcz z nie dalekiej parafii. W drodze z ostatnim namaszczeniem dla chorego zatrzymał się tutaj, by coś zjeść i napić się.
 
Pleban trafił na kilku dobrze wciętych parobków dworskich, którzy gdy tylko zobaczyli księdza zaczęli drwić z niego i rzucać pod jego adresem obelgi.
 
- Czegoś tu chciał klecho? Do stodoły spać, a nie tu między ludzi! - krzyknął na głos jeden z odważniejszych. Reszta komentowała pod nosem. Ale ksiądz nie reagował na zaczepki i cierpliwie wszystko znosił. Ten brak reakcji ze strony plebana zniecierpliwił krewkiego biesiadnika. W ataku furii nie wytrzymał, podszedł do siedzącego księdza i uderzył go w głowę, strącając mu z głowy kapelusz.
 
Ksiądz nie mógł już dłużej tego znieść. Wyszedł z karczmy i wsiadając do bryczki rzucił tylko z stronę biesiadujących jedno zdanie – "Bodajby karczma ta się zapadła!". Po czym bryczka odjechała w stronę domu chorego.
 
Następnego dnia ksiądz wracał tą samą drogą i postanowił, mimo zniewagi, raz jeszcze zatrzymać się w karczmie. Tym bardziej, że uderzony znienacka, zapomniał zabrać swój kapelusz. Jednak po przybyciu na miejsce po karczmie nie było już śladu. Jedynie ziemia w miejscu, gdzie jeszcze dzień wcześniej głośno bawiono się i śpiewana była zapadnięta. Zaczynała się w tym miejscu gromadzić woda. Po lustrze wody pływał tylko kapelusz księdza proboszcza.
 
Próżno dziś spekulować, czy faktycznie w miejscu jeziora stała niegdyś karczma. Choć wedle tego co opowiadają miejscowi, na dnie jeziora długo jeszcze były widoczne drewniane ociosane pale. Ponoć do dziś, każdy kto podejdzie w listopadową noc nad brzeg jeziorka, ten usłyszy krzyki i jęki dusz przeklętych przez plebana.
 

Prawa autorskie

Logo serwisuWszelkie prawa do zamieszczanych w serwisie zdjęć i tekstów należą do ich autorów. Wykorzystanie do celów druku i kopiowanie na inne strony internetowe zdjęć i tekstów zamieszczonych w serwisie możliwe jest jedynie po otrzymaniu pisemnej zgody autora.

Kontakt z serwisem

Chcesz skontaktować się z autorem tekstu, masz swoją ciekawą propozycję, która może wzbogacić serwis swietokrzyskie.org.pl lub zauważyłeś gdzieś błąd w tekście? Daj nam o tym znać. Na Wasze maile postaramy się odpowiedzieć jak to tylko będzie możliwe, jednak w terminie nie dłuższym niż 24 godziny.

kontakt@swietokrzyskie.org.pl

Jesteś w: Start Legendy i zwyczaje Legendy i podania O księdzu plebanie i zatopionej karczmie