Developed by JoomVision.com

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów
Legendy i zwyczaje Legendy i podania Baśń o kwiecie paproci

Baśń o kwiecie paproci

W dawnych czasach, kiedy jeszcze nie było ani telewizorów, ani komputerów, telefonów czy nawet radioodbiorników, ludzie chętnie siadali przy ognisku i opowiadali sobie nawzajem najróżniejsze historie, które niegdyś słyszeli od swoich najbliższych. W taki czerwcowy wieczór siedział z rodziną i znajomymi pewien Jacuś. Z zaciekawieniem słuchał opowieści starej Niemczychy o cudownym kwiecie paproci. Dowiedział się, że kwiat ten kwitnie jedynie raz w roku, w najkrótszą noc czerwcową, w noc świętojańską. Kto do niego dotrze, a droga nie należała do najłatwiejszych, zerwie kwiat przed pianiem kura, tego czekać będzie wielkie szczęście i bogactwo, jednak ręce, które to uczynią, muszą należeć do młodego człowieka o dobrym i szlachetnym sercu.

Jacusia oczarowała opowieść o cudownym kwiecie paproci. Nie słuchał już kolejnych historii, tylko patrzył w ogień i rozmyślał.
 
- Przecież noc Świętego Jana, czyli noc świętojańska jest już jutro – przypomniał sobie Jacuś i postanowił wybrać się na poszukiwanie kwiatu paproci, nikomu nic o tym nie wspominając.
 
Następnego dnia Jacuś spełnił swoje wieczorne postanowienie. Ruszył do lasu za kwiatem paproci. Przemierzał Jacuś leśne drogi, na których były powalone drzewa, chaszcze i wokół bagna. Kiedy pokonał wszystkie trudności, które las stawiał mu na drodze, ujrzał piękny kwiat paproci. Kwiat rósł wysoko i chłopiec już miał po niego sięgnąć, gdy zapiał kur i nagle kwiat znikł. Jacuś zrozumiał, że się spóźnił, ale nie rezygnował.
 
- Za rok znów wyruszę po ten cudowny kwiat – postanowił i wrócił do domu.
 
Cały rok chłopiec cierpliwie czekał aż znów będzie najkrótsza noc w roku i ponownie będzie mógł wyruszyć po kwiat paproci. I nadeszła wyczekiwana noc świętojańska. Znów udało się Jacusiowi pokonać wszelkie leśne niespodzianki, a gdy ujrzał na górze kwitnący kwiat spieszył się, by go chwycić, zanim uprzedzi go pianie kura, ale noga mu się omsknęła i nie zerwał na czas kwiatu.
 
- Do trzech razy sztuka, za rok będę starszy, silniejszy i na pewno mi się uda – stwierdził Jacuś, po czym wrócił do domu.
 
Kolejnej nocy świętojańskiej Jacuś powrócił do lasu po kwiat paproci. Tym razem przeszedł całą drogę bez najmniejszego wysiłku. Kiedy spostrzegł kwiat paproci, zerwał go, choć ten poparzył mu ręce.
 
Ucieszony Jacuś już planował, na co wyda czekające go bogactwo.
 
 
- Nie możesz się swoim szczęściem z nikim podzielić – usłyszał nagle tajemniczy głos, ale skoro nie zobaczył do kogo on należy, szybko o nim zapomniał.
 
Po drodze Jacuś widział oczami wyobraźni siebie w olbrzymim pałacu, otoczonego służbą i drogocennymi przedmiotami. Ale co to? Właśnie Jacuś znalazł się w takim pałacu.
 
- Moje marzenie się spełniło! – wołał, odwiedzając każde pałacowe pomieszczenie, a było ich chyba ze sto.
 
Jacuś mieszkał sobie w przepychu całe dwa lata. Wreszcie nic nie musiał robić, tylko cieszyć się tym, co ma, a miał sporo. Z czasem jednak bezczynność dała o sobie znać.
 
- Nudno trochę tak siedzieć samemu – stwierdził któregoś wieczoru, patrząc na swoją złotą figurkę króla, która kiedyś potrafiła go niezwykle cieszyć. – Jutro odwiedzę swój rodzinny dom – zdecydował, bo coraz bardziej tęsknił za rodziną, a bezczynność i nuda potęgowały tę tęsknotę.
 
Rankiem, kiedy tylko słonko pojawiło się na błękitnym niebie, Jacuś wsiadł do złoconego powozu i ruszył w swoje rodzinne strony. Po drodze wzruszał się wielokrotnie, widząc znajome mu zakątki, w których niegdyś przesiadywał lub bawił się razem z braćmi. Kiedy z daleka ujrzał swój rodzinny dom, łzy poczęły mu spływać po policzkach, tak tęsknił za tym widokiem. Gdy zajechał pod dom, w drzwiach stanęła matka Jacusia.
 
- Witajcie, matko – powiedział Jacuś – spójrzcie, jaki teraz ze mnie wielki pan, wielkie bogactwo dostałem od losu – poinformował z uśmiechem, ale po chwili mina mu zrzedła, kiedy matka ani przez moment nie poznała swego syna.
 
- Może i dostaliście dar od losu, panie, ale mój Jacuś nie zapomniałby o swojej rodzinie, gdyby w majątek opływał. Jedźcie sobie w dalszą drogę i nie rańcie serca starej matki – powiedziała kobieta.
 
Po tych słowach Jacusiowi zrobiło się i wstyd, i przykro. Już sięgał do kieszeni po sakiewkę złota, aby go dać matce, ale przypomniał sobie wtedy tajemniczy głos, który go ostrzegał, że z nikim nie może dzielić się swoim szczęściem. Przestraszył się, że nagle wszystko może utracić, więc wsiadł z powrotem do powozu i odjechał do pałacu.
 
Po roku Jacuś znów postanowił ruszyć w rodzinne strony, aby opowiedzieć rodzinie wszystko, co się z nim przez lata działo. Kiedy podjechał pod dom, wyszedł do niego brat, który także Jacusia nie poznał. Okazało się, że ich matka leży chora, a ojciec odszedł w zaświaty kilka miesięcy wcześniej. Jacuś w pierwszym odruchu chciał wspomóc rodzinę, aby mogła do matki sprowadzić najlepszych lekarzy, ale gdy tylko sięgnął do kieszeni, znów ogarnął go przeraźliwy strach, który kazał mu się wycofać. Wsiadł więc Jacuś do powozu i powrócił do swojego pałacu.
 
Przez cały rok nie żałował pieniędzy na hulanki, polowania, bawił się często i mocno, chciał zagłuszyć wyrzuty sumienia, które nie dawały mu spokoju, ale nie udało mu się to. W kolejnym roku znów pojechał w rodzinne strony, do domu. Czuł się zmęczony, nieszczęśliwy, mimo całego bogactwa, bo nie mógł z nikim dzielić się swym szczęściem. Tym razem postanowił zaryzykować i opowiedzieć rodzinie o jego losie oraz podzielić się z nią swoim bogactwem.
 
Gdy podjechał pod dom, tym razem nikt mu nie wyszedł naprzeciw. Dom stał pusty już od jakiegoś czasu, a za domem stały trzy mogiły, rodziców Jacusia i jego brata.
 
- Co ja najlepszego zrobiłem? – rozpaczał Jacuś, stojąc przy grobach najbliższych – Wybrałem zimne i puste złoto, zamiast pomóc rodzinie, której los nie sprzyjał. To moja wina, że oni tutaj leżą! – obwiniał się i zapragnął także zginąć. Wtedy ziemia się rozstąpiła i pochłonęła Jacusia razem z kwiatem paproci, który młodzieniec zawsze nosił przy sobie.
 
Od tej chwili nikt nigdy nie ujrzał więcej kwiatu paproci i nawet nie próbował go szukać. Każdy teraz wiedział, że zerwany kwiat paproci przynosi bogactwo, ale wraz z nim pojawiają się także samotność, łzy i rozpacz, a to żadne szczęście.
 

Prawa autorskie

Logo serwisuWszelkie prawa do zamieszczanych w serwisie zdjęć i tekstów należą do ich autorów. Wykorzystanie do celów druku i kopiowanie na inne strony internetowe zdjęć i tekstów zamieszczonych w serwisie możliwe jest jedynie po otrzymaniu pisemnej zgody autora.

Kontakt z serwisem

Chcesz skontaktować się z autorem tekstu, masz swoją ciekawą propozycję, która może wzbogacić serwis swietokrzyskie.org.pl lub zauważyłeś gdzieś błąd w tekście? Daj nam o tym znać. Na Wasze maile postaramy się odpowiedzieć jak to tylko będzie możliwe, jednak w terminie nie dłuższym niż 24 godziny.

kontakt@swietokrzyskie.org.pl

Jesteś w: Start Legendy i zwyczaje Legendy i podania Baśń o kwiecie paproci