Developed by JoomVision.com

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów
Legendy i zwyczaje Legendy i podania Legenda o pękniętym sercu Witosława

Legenda o pękniętym sercu Witosława

Dawno temu, przed wieloma wiekami, na jednym ze szczytów Gór Świętokrzyskich stał zamek. Odkąd wprowadził się do niego książę Witosław, szczyt nazwano Górą Witosławską. Książę był nie tylko potężnym i bogatym władcą, ale także okrutnym i mściwym. Nie miał serca i litości dla tych, którzy łamią jego prawo lub sprzeciwiają się jego słowu. Wymierzał im najsroższe kary. Ludzie nazywali go Witosławem Mściwym, z czego sam Witosław był niezmiernie dumny.

Kiedy w zamku Witosława pojawił się syn, nadał mu swoje imię, mając nadzieję, że dzięki temu mały Witosławek przejmie mocny charakter ojca. Chłopiec rósł pod okiem troskliwej matki, której serce było szlachetne i dobre. Dzięki temu mały Witosław z roku na rok stawał się bardziej podobny do matki. Lubił się śmiać i był wrażliwy na ludzką krzywdę. Kiedy był już młodzieńcem, w ukryciu przed ojcem, wynosił z zamkowej kuchni jedzenie, aby je rozdać tym, którzy go najbardziej potrzebują. Mieszkańcy doceniali dobre serce młodzieńca i cieszyli się, że tak bardzo różni się od swego ojca. Nazwali go Witosławem Sprawiedliwym. Mieli nadzieję, że nadejdzie czas, gdy młodzieniec zasiądzie na tronie zamiast ojca i ich los zupełnie się odmieni.
 
Lata mijały, a Witosław Mściwy stawał się coraz bardziej okrutny. Posunął się nawet do tego, aby zabić swoją żonę, którą podejrzewał o zdradę, choć ta wcale nie miała miejsca. Osierocił swojego syna, aby zaspokoić głód zemsty. Po tym wydarzeniu podupadł na zdrowiu. Wezwał więc do siebie młodego Witosława i mu oznajmił:
 
- Starzeję się, ale mam nadzieję, że ty dokończysz mego dzieła. Zanim odejdę z tego świata, chcę, abyś ruszył do sąsiednich księstw po żonę, ale ma być to panna majętna, abyśmy mogli połączyć nasze majątki i dalej żyć w jeszcze większym bogactwie.
 
Młody Witosław nigdy nie sprzeciwiał się woli ojca, tym razem także. Schował do sakiewki naszyjnik po swojej matce i ruszył na poszukiwanie małżonki. Długo wędrował Witosław wraz ze swoją drużyną przez gęstą puszczę, która otaczała zamek ojca. W pewnym momencie usłyszał dziewczęcy śpiew. Młodzieniec zatrzymał się i zapragnął sprawdzić, jakaż to panna ma tak niebiański głos. Kiedy zsiadł z konia i podszedł do wielkiego drzewa, ujrzał zza niego  spacerującą po lesie piękną dziewczynę o złotych włosach. To do niej należał ten niebiański głos. Dziewczyna chodziła po lesie i śpiewała, zbierając do kosza leśne owoce. Młodzieniec zakochał się w dziewczynie od pierwszego wejrzenia. Postanowił się ujawnić. Wyszedł zza drzewa, podszedł do przestraszonej nieco panny i powiedział:
 
- Nie obawiaj się, nic ci nie zrobię, jestem Witosław i proszę, przyjmij ode mnie pamiątkę po mojej ukochanej matce. W ten sposób chciałbym prosić cię o rękę, chciałbym abyś uczyniła mi zaszczyt i została moją żoną – kiedy skończył mówić, zawiesił dziewczynie naszyjnik na szyję, po czym ukląkł i czekał na odpowiedź. Dziewczyna była bardzo zaskoczona słowami Witosława, ale wiele dobrego słyszała o nim i jego matce, a że młodzieniec był do tego jeszcze bardzo przystojny, nie wahała się przyjąć oświadczyn.
 
Zakochany Witosław ruszył z narzeczoną do zamku, aby powiedzieć  ojcu o swoim szczęściu. Niestety, panna nie była księżną i nie miała majątku, więc nie spodobała się ojcu młodzieńca.
 
- Nie tego od ciebie oczekiwałem! – krzyczał stary Witosław, gdy narzeczeni stanęli przed jego obliczem. – Za nieposłuszeństwo zamknę cię w wieży, a tę chłopkę w lochach, bez wody i jedzenia, żeby się jej odechciało wielkopańskich amorów!
 
Jak Witosław obiecał, tak zrobił. Zamknął swego syna w wieży, a pannę wtrącił do lochu i trzymał ją tam bez wody i jedzenia. Żadne prośby nie mogły wpłynąć na zmianę zdania Witosława Mściwego, nic nie mogło zmiękczyć jego serca.
 
Po kilku dniach okrutnej kary dziewczyna odeszła w zaświaty. Kiedy dowiedział się o tym młody Witosław, z żalu i rozpaczy pękło mu serce. Tego nie przewidział jego ojciec. Nie mógł wybaczyć sobie, że stracił syna przez swoje okrucieństwo. W końcu dotarło do niego, jak niegodziwie postępował przez całe swoje życie. Żałował teraz wszystkich haniebnych czynów, ale było już za późno.
 
Rozwścieczony ojciec postanowił sam siebie ukarać za zło, które uczynił wszystkim ludziom. Zdecydował, że pozbawi się wszystkiego, co ma. Nakazał służbie rozdać kosztowności ubogim, a majątek sprzedał sąsiadom. Zamek zniszczył, a sam ruszył do pobliskiej puszczy. Tam Witosław Mściwy wybudował sobie drewnianą chatę i mieszkał w niej samotnie do końca swoich dni.
 

Prawa autorskie

Logo serwisuWszelkie prawa do zamieszczanych w serwisie zdjęć i tekstów należą do ich autorów. Wykorzystanie do celów druku i kopiowanie na inne strony internetowe zdjęć i tekstów zamieszczonych w serwisie możliwe jest jedynie po otrzymaniu pisemnej zgody autora.

Kontakt z serwisem

Chcesz skontaktować się z autorem tekstu, masz swoją ciekawą propozycję, która może wzbogacić serwis swietokrzyskie.org.pl lub zauważyłeś gdzieś błąd w tekście? Daj nam o tym znać. Na Wasze maile postaramy się odpowiedzieć jak to tylko będzie możliwe, jednak w terminie nie dłuższym niż 24 godziny.

kontakt@swietokrzyskie.org.pl

Jesteś w: Start Legendy i zwyczaje Legendy i podania Legenda o pękniętym sercu Witosława